Sędziowie przerwali pracę w proteście przeciw zmianom


 

Propozycje zmian w sądownictwie zgłaszane przez rząd i posłów Prawa i Sprawiedliwości są przez sędziów określane jako niekonstytucyjne – w ramach protestu przeciw ich forsowaniu w czwartkowe południe przerwali oni pracę. Wątpliwości zgłasza też prezydent.

Jeszcze nie ucichły głosy krytyki nad rządowym projektem zmian w ustawie o KRS, a posłowie PiS złożyli projekt nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych. Nadzór i kontrola – to słowa klucze przewijające się w uzasadnieniu nowelizacji –i najważniejsze z uprawnień Zbigniewa Ziobry nad sądami i ich prezesami. Minister będzie mógł chociażby odwoływać sędziów, którzy nie pracują efektywnie.

Zmiany jako niekonstytucyjne oceniają sędziowie KRS, którzy w związku z tym na 20 kwietnia zaplanowali 45-minutową przerwę w rozpatrywaniu spraw. – To nie jest forma protestu. Nie walczymy o żadne przywileje, bo tych nie mamy – powiedziała Irena Kamińska, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Śladem KRS pójdą też pracownicy wielu innych sądów, którzy w czwartkowe południe przerwali wykonywanie obowiązków.

W środę wieczorem członkowie sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka powołali do prac nad zmianami ustroju sądów powszechnych specjalną podkomisję. Dobę później
zajmą się też nowelizacją ustawy o KRS – która jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie – krytykowaną ze wszystkich stron. Przedstawiciele sądów alarmują, że narusza on zasadę trójpodziału władzy, a wątpliwości budzi również ograniczanie praw pracownikom sądów. Negatywną opinię o projekcie wydali Biuro Analiz Sejmowych i rzecznik praw obywatelskich, jest on też obiektem krytyki posłów opozycji. – To ordynarna próba złamania konstytucji – oceniał Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15. Po wejściu ustawy w życie wygaszeniu mają ulec kadencje dotychczasowych członków Rady, ma ona się składać z dwóch izb, a ich członków wybiorą politycy.

Według niepotwierdzonych informacji rządowy projekt ma zostać wycofany, przede wszystkim przez opór Andrzeja Dudy. – Pomysł wygaszenia mandatów nie podoba się panu prezydentowi i mówił o tym kilkukrotnie w rozmowach z ministrem Ziobrą – powiedział szef biura prasowego prezydenta, Marek Magierowski.
Sprzeciw głowy państwa i groźba prezydenckiego weta, a także skala „protestu” sędziów i wielkość demonstracji poparcia dla tej grupy zawodowej (sami nie mogą strajkować) uprawdopodabnia wycofanie projektu ze ścieżki legislacyjnej.

 


Załączniki

- W ramach propozycji przeciw forsowanym zmianom w sądownictwie sędziowie przerwali pracę w czwartkowe południe. Fot. Wojciech Matusik