Donald Tusk nie będzie już przesłuchiwany


Drzewo zetną, bażanta zastrzelą, ale Was nie zmogą” – napisał na Twitterze Donald Tusk do swoich sympatyków po złożeniu zeznań w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Przesłuchanie byłego premiera trwało ponad 8 godzin i było związane ze śledztwem przeciwko byłym szefom SKW, których podejrzewa się o nadużycia stanowiska przy podjęciu współpracę z rosyjskim wywiadem.

Wezwania przewodniczącego Rady Europejskiej na przesłuchanie nie przeoczyły zachodnie media. „Financial Times” ocenia je jako wciągnięcie Tuska w aferę szpiegowską w czasie, gdy relacje między Brukselą i Warszawą pozostają napięte. BBC przypomina, że Jarosław Kaczyński obarcza go odpowiedzialnością polityczną za katastrofę smoleńską, a także o nadużywanie obecnej funkcji do ingerowania w sprawy wewnętrzne Polski. Reuters nazywa współzałożyciela Platformy Obywatelskiej arcywrogiem Kaczyńskiego, a wezwanie go na przesłuchanie decyzją, która zapadła na polecenie polityczne. Publicyści New York Times” zauważają, że środowe wydarzenia dowiodły, że Tusk cieszy się dużym poparciem w ojczyźnie, co może być poważnym problemem dla partii rządzącej.


Jestem ofiarą polowania na czarownice – powiedział polityk w rozmowie z z francuską agencją informacyjną AFP. Polskim dziennikarzom, zgromadzonym przed budynkiemWojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie powiedział, że sprawa ma charakter wybitnie polityczny, choć nie zdradził żadnych szczegółów związanych z przesłuchaniem i samą sprawą. – Nie mogę narzekać na gościnność w prokuraturze, dostałem i kawę i herbatę i wodę. Choć od wczoraj nic nie jadłem – mówił były premier, zaznaczając, że nie sądzi, by musiał kolejny raz przyjeżdżać na przesłuchanie do Warszawy, jednak jeśli tak się stanie i będzie utrudniało mu to wykonywanie funkcji przewodniczącego RE to skorzysta z immunitetu. Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Michał Dziekański przyznał, że Tusk nie będzie już wzywany jako świadek.

Samo przesłuchanie trwało ponad osiem godzin.
To długo. Z pewnością nie pomagał fakt, iż przesłuchanie było protokołowane ręcznie. To się zdarzało, ale 20 lat temu – mówił pełnomocnik szefa Rady Europejskiej Roman Giertych na antenie TVN24. Tusk zeznawał w związku ze śledztwem przeciwko byłym szefom SKW, których podejrzewa się o nadużycia stanowiska przy podjęciu współpracę z rosyjskim wywiadem.

 


Załączniki

- Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Michał Dziekański przyznał, że Tusk nie będzie już wzywany jako świadek. Fot. Adam Guz