Łódzkie: Prokurator z Łowicza, złapana na jeździe pod wpływem alkoholu, straciła immunitet


Prokurator, która została złapana na jeździe pod wpływem alkoholu i pozwoliła prowadzić auto 13-letniemu synowi, może usłyszeć dwa zarzuty

Jeszcze w tym miesiącu Prokuratura Rejonowa w Łasku chce postawić 43-letniej skierniewiczance zarzut prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości. Pozostającej w stanie spoczynku prokurator z Łowicza cofnięto już z tego powodu immunitet. O pracownicy Prokuratury Rejonowej w Łowiczu zrobiło się głośno wiosną ubiegłego roku, kiedy kobieta została zatrzymana przez policję w Dębowej Górze pod Skierniewicami. Tego dnia patrol drogówki zainteresował się oplem corsa, który zatrzymał się przed skrzyżowaniem. Kierowcy zgasł silnik, ale nie mógł go ponownie uruchomić.

Policjantów zaniepokoiło to, że nagle kierowca przesiadł się na miejsce pasażera. Był na tyle niski, że nie miał problemów, aby przesiąść się bez wysiadania z pojazdu. W tym samym czasie pasażerka wyszła z auta, wsiadła za kierownicę i odjechała ze skrzyżowania. W tym momencie patrol zatrzymał auto do kontroli. Okazało się, że za kierownicą siedziała nietrzeźwa prokurator pracująca w Łowiczu, która wcześniej poczuła się tak źle, że auto musiał prowadzić jej 13-letni syn. Kobieta początkowo zgodziła się na poddanie badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. Pierwsza próba okazała się jednak nieudana, gdyż kobieta dmuchnęła za słabo.

Na powtórzenie badania skierniewiczanka już nie pozwoliła. Została więc przewieziona do skierniewickiego szpitala, gdzie pobrano od niej krew do badań. Jak się potem okazało, 43-latka była nietrzeźwa. W pierwszej z trzech próbek pobranej krwi stężenie alkoholu wynosiło ok. 1,3 promila. Kobieta została zawieszona w obowiązkach służbowych. Przez rok była na zwolnieniu lekarskim, a następnie przeszła w stan spoczynku. Na początku tego roku Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym w Warszawie podjął uchwałę o wyrażeniu zgody na pociągnięcie pani prokurator do odpowiedzialności karnej.

Mieszkanka Skierniewic odwołała się od tej decyzji, ale 20 czerwca tego roku decyzję podtrzymał Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny w Warszawie. W efekcie kobieta usłyszy zarzut jazdy po pijanemu. Grozi jej za to do dwóch lat więzienia. Wydarzenia z 16 kwietnia ubiegłego roku będą także badane w kontekście narażenia bezpieczeństwa dziecka pani prokurator. Za to ostatnie przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności. 


Załączniki

- brak opisu