Pomorskie: Pięć ofiar nawałnicy w powiecie chojnickim


Pięć osób zginęło w wyniku nawałnicy, która przeszła nad powiatem chojnickim po godzinie 22 w piątek. Straty liczone są w milionach. Z pierwszych szacunków wynika, że wichura przewróciła około 50 proc. drzew na terenie nadleśnictwa Rytel.

- Takiego kataklizmu po II wojnie światowej w naszym regionie nie było - mówi Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice. Wśród ofiar jest dwójka harcerze z Łodzi, którzy przebywali na obozie w Suszku.

Blisko trzydzieścioro dzieci rannych podczas nawałnicy zostało przewiezionych do okolicznych szpitali. W sumie rannych zostało ponad 40 osób. Wśród ofiar kataklizmu jest mężczyzna, który usiłował usunąć drzewo sprzed samochodu w Zaporze Mylof. Zginęła także osoba wypoczywająca na biwaku w okolicach Małych Swornychgaci oraz mieszkaniec gminy Konarzyny.

W Rytlu w gminie Czersk zerwane zostały dach na czterech domach. W tym rejonie były też uszkodzone samochody. Tysiące ludzi pozbawione są prądu, w całym regionie szwankuje komunikacja telefoniczna.


Załączniki

- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu