Białystok: Mieszkanie dla Młodych. Dopłaty rozeszły się w 4 godziny


- Zainteresowanie programem Mieszkanie dla Młodych (MdM) zawsze jest bardzo duże, natomiast we wtorek było ogromne - powiedział Grzegorz Grabowski z Oddziału I PKO Banku Polskiego w Białymstoku.

Taka sytuacja była w całym kraju. W efekcie pieniądze na dopłaty skończyły się w ciągu kilku godzin. Od wczoraj można było ponownie składać wnioski o wsparcie w ramach programu MdM. Do rozdysponowania przeznaczono kwotę 67 mln zł. Dodatkowe środki pochodziły z rezerw. Odmrożenie ich umożliwiła uchwalona przez parlament w lipcu b.r. nowelizacja ustawy o programie MdM.

- To, na ile dofinansowań mieszkań wystarczy ta suma zależy od struktury składanych wniosków - mówił nam Grabowski. - Część klientów wnioskowała po około 20 tys. zł, a część po 80 tys. zł. Jeżeli uśrednimy te dane, to 67 mln zł po podzieleniu przez 40 tys. zł da 1700 wniosków. To niedużo, a zdecydowanie za mało w stosunku do zapotrzebowania - dodawał. Zwłaszcza, że zainteresowanie programem w placówkach w największych miastach regionu - Białymstoku, Łomży i Suwałkach było bardzo duże: - Prawdopodobnie już po jednym dniu skończą się środki z funduszu dopłat - przypuszczała Iwona Radomska, ekspertka PKO BP. I tak też się stało.

- Te pieniądze już się rozeszły. W ciągu zaledwie około czterech godzin - poinformował Paweł Dmitruk, ekspert finansowy z białostockiego Expandera. Tym, którym nie udało się skorzystać z programu w tym roku, będą mieć szansę w kolejnym, lecz trzeba się spieszyć. - Ustawa o MdM obowiązuje do końca 2018 r. - mówi Grzegorz Grabowski. - Myślę jednak, że w praktyce środków wystarczy na maksymalnie pierwsze trzy tygodnie stycznia przyszłego roku.

Jeśli pula w tym terminie się skończy, to później nie będzie już możliwe ubieganie się o kredyt w programie. Na wsparcie przy zakupie pierwszego mieszkania lub domu mogą liczyć osoby do 35 r.ż., zarówno małżeństwa, single, jak i osoby samotnie wychowujące dzieci. Nieruchomość można nabyć na rynku pierwotnym lub wtórnym, musi być zakupiona na kredyt. Dopłata może wynieść od 10 do 35 proc. wartości nieruchomości.


Załączniki

- Zdjęcie ilustracyjne