BOR-owcy dali popalić. Będą konsekwencje


Dwóch funkcjonariuszy BOR zabezpieczający wizytę premier na terenach dotkniętych nawałnicami złamało regulamin hotelowego pokoju

Ministerstwo spraw wewnętrznych poleciło szefostwu Biura Ochrony Rządu wyjaśnienie nieprzyjemnego incydentu jaki miał miał miejsce niespełna miesiąc temu w jednym z chojnickich hoteli (woj. pomorskie). 

- „Minister (Mariusz Błaszczak - red.)  nie toleruje nagannego zachowania funkcjonariuszy w służbach podległych MSWiA, którzy w sposób nieprofesjonalny i nierzetelny podchodzą do powierzonych zadań” - oświadczyło w przesłanym Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP) komunikacie biuro prasowe MSWiA. 

Chodzi o złamanie przez funkcjonariuszy rządowej ochrony zakazu palenia na terenie hotelu. Wcześniej jednak - powołując się na doniesienia środowego „Super Expressu”- mówiono o głośnej imprezie i demolce jednego z hotelowych pokoi. BOR  zaprzecza tym informacjom. 

- Zastrzeżenia dotyczące zachowania funkcjonariuszy nie dotyczyły „dewastacji pokoju hotelowego”. Trudno w tej sytuacji domniemywać, że chodziło o „suto zakrapianą kolację” - komentuje rzecznik BOR mjr Katarzyna Kowalewska w oświadczeniu. 

AIP próbowała ustalić dokładny adres  hotelu, w którym miała odbyć się impreza z udziałem funkcjonariuszy. Pracowniczka jednego z prestiżowych hoteli w Chojnicach nerwowo zareagowała na pytanie, czy w ostatnim czasie gościli osoby powiązane z ochroną rządu. Kobieta w trakcie kilkusekundowej rozmowy powiedziała, że „nie udziela żadnych informacji na ten temat”. AIP chciała  potwierdzić swoje przypuszczenia, jednak  biuro prasowe BOR  zwlekało z odpowiedzią tłumacząc się zamieszaniem w związku z nieprawdziwą informacją RMF24 o kradzieży przepustek funkcjonariuszowi BOR. Z kolei rzecznik mjr Kowalewska nie udzieliła  odpowiedzi argumentując to brakiem upoważnienia do „informowania o miejscach przebywania funkcjonariuszy”.

Biuro Ochrony Rządu, prowadzi śledztwo, które pozwoli ustalić, czy doszło do „uzasadnionego naruszenia dyscypliny służbowej” przez funkcjonariuszy. Decyzją szefa BOR gen. Tomasza Miłkowskiego zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec imprezowiczów.

 

 


Załączniki

- brak opisu