Prezydenckie ustawy coraz bliżej. Seria spotkań w Pałacu


Przedstawiciele klubów parlamentarnych gościli w środę w Pałacu Prezydenckim. Rozmowy dotyczyły projektów ustaw reformujących sądownictwo.

- Koło 25 września poznamy ostateczny, na papierze, kształt ustawy - zdradził tuż po spotkaniu z prezydentem przewodniczący klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Ryszard Terlecki, który do Pałacu Prezydenckiego przyjechał  wraz z Beatą Mazurek, Stanisławem Piotrowiczem i Arkadiuszem Mularczykiem. W czasie godzinnego spotkania rozmawiano o „rozwiązaniach”, które proponuje Andrzej Duda. - Rozmowa bardzo pożyteczna - ocenił Terlecki. 

Po przedstawicielach partii rządzącej prezydent przyjął reprezentantów Platformy Obywatelskiej: Grzegorza Schetynę, Sławomira Neumanna i Borysa Budkę. 

- Przekonywaliśmy prezydenta, żeby te projekty były szeroko konsultowane, nie tylko z klubami parlamentarnymi, ale także ze środowiskami sędziowskim. Ważne żebyśmy wspólnie mogli zbudować przekonanie, że chcemy i pracujemy nad usprawnieniem systemu sądowniczego w Polsce, że władza sądownicza po tych ustawach będzie lepsza niż ta dotychczas - przekonywał Schetyna.

Przewodniczący PO przy okazji spotkania z prezydentem poruszył temat ministra Antoniego Macierewicza. - Poprosiłem prezydenta o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego - przyznał Schetyna. Chodzi o pojawiające się zarzuty wobec Macierewicza, jakoby miał współpracować z rosyjskimi służbami i mafią. Jak przyznał Schetyna, prezydent ma „poważnie rozważyć” jego prośbę. 

W rozmowach wzięli również udział przedstawiciele Nowoczesnej, Kukiz’15 i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy, jeszcze przed rozmową z Andrzejem Dudą, zapewnili, że idą na spotkanie z konkretnymi pomysłami. Z kolei Ryszard Petru przekonywał, że na spotkanie idzie „nieco sceptyczny”. - Prawdziwe konsultacje polegają na tym, że przed spotkaniami otrzymuje się materiały, propozycje zmian albo też nawet projekt ustawy, założenia do ustawy. Niestety, nic takiego nie otrzymaliśmy i w dużym stopniu rozumiem to spotkanie jako kurtuazyjne - tłumaczył szef Nowoczesnej. 

- Rozmowy prezydenta z przedstawicielami klubów parlamentarnych były dobre i merytoryczne - przekonywał w środę wieczorem rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Przyznał, że być może niektóre ze zgłoszonych uwag zostaną wzięte pod uwagę w trakcie prac nad ustawami. "Konsultacje spełniły swój cel" - napisano na Twitterze Kancelarii Prezydenta.

Mimo wielu pomysłów i krytycznych uwag, żadna z partii opozycyjnych nie przygotowała swoich projektów ustaw. -  Oni idą do prezydenta z pustymi rękami. Idą jako potencjalni recenzenci. Nie idą by powiedzieć, że na stole leży nasz taki i taki projekt, tylko idą żeby powiedzieć „no to, to może tak, a to, to nie”. Oni są skazani na pozycję reaktywną i w tym rozumieniu wydaje mi się, że nie ma tu nadziei na sukces opozycji - przyznał w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press prof. Ryszard Bugaj.

Przyspieszenie prac wokół prezydenckich ustaw i środowe spotkania to efekt m.in. ruchu PiS. Premier Beata Szydło zaingurowała w piątek kampanię medialną dotyczącą wymiaru sprawiedliwości. W całym kraju pojawiły się billboardy mówiące o potrzebie zmian w sądownictwie, a w telewizji i internecie można obejrzeć spoty, które przygotowano na zlecenie Polskiej Fundacji Narodowej. Politycy PiS cały czas podkreślają, że reforma powinna być „dogłębna”. - Zarówno naszym celem, jak i prezydenta, jest gruntowna reforma wymiaru sprawiedliwości i mamy nadzieję, że tak się stanie - mówiła wczoraj rzecznik PiS Beata Mazurek. 


Załączniki

- Fot. Przemysław Świderski/ Polska Press