Poseł PO Bartosz Arłukowicz zorganizuje posiedzenie Komisji Zdrowia w szpitalu


Były minister zdrowia, przewodniczący Komisji Zdrowia poseł Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz zwołał posiedzenie Komisji Zdrowia w Szpitalu Klinicznym w Warszawie – miejscu, gdzie od dwunastu dni protestują młodzi lekarze. Spotkanie ma rozpocząć się jutro o godz. 10:00.

- „Jutro o 10 wyjazdowa Kom Zdr u lekarzy rezydentów. Oczekujemy wizyty PBSZ. Zaproszony został Min Finans, Pracy i Zdrowia. Kancelaria PAD tez” - napisał poseł tuż po wystąpieniu w Sejmie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Protest głodowy rezydentów trwa już dwanaście dni. Szef resortu zdrowia przekonywał z sejmowej mównicy, że rząd w przyszłym roku przeznaczy miliard 179 milionów na podwyżki płac dla rezydentów. Maja liczyć na stopniowe zwiększenia wynagrodzeń do 2021 roku. - Na koniec 2021 roku nie będzie w Polsce lekarza rezydenta, który zarabiałby mniej niż 5250 zł. To o ponad 2 tys. zł więcej, niż obecna pensja minimalna rezydenta wynikająca z rozporządzenia - tłumaczył szef resortu zdrowia. Konstanty Radziwiłł przekonywał, że obóz dobrej zmiany musi uporać się z tym, co zastał po poprzednikach, czyli koalicji PO – PSL. Powtórzył także wczorajsze słowa przed spotkaniem szefowej rządu Beaty Szydło – kwota z budżetu planowana na zwiększenia pensji medyków stanowi 40 procent więcej niż wydatkowano w 2015 roku.

Oburzenie posłów opozycji nie tylko wywołało obarczenie ich winą za zaistniałą sytuację. Posłanka Lidia Gądek przypomniała słowa ministra wypowiedziane dwa lata temu przed Radziwiłła. Wówczas minister pytany ile powinni zarabiać młodzi polscy lekarze odpowiedział, że minimum dwie średnie krajowe. Polityk przypomniała, że rezydenci są wykształceni i bez problemu mogliby wyjechać z Polski, ale powstrzymuje ich przywiązanie do kraju i bliskich, których musieliby zostawić. - Niech jadą – doszedł na sali głos ze strony poselskich ław PiS.

 

 

 


Załączniki

- brak opisu