USA: Donald Trump może wycofać się z umowy nuklearnej z Iranem


Niewykluczone, że prezydent USA Donald Trump nie certyfikuje umowy nuklearnej z Iranem - informuje Reuters. Amerykanin wielokrotnie krytykował irańskie porozumienie z 2015 r. O zaniechanie tego kroku apelują jednak do niego europejscy liderzy, w tym kanclerz Niemiec Angela Markel i prezydent Francji Emmanuel Macron.

Przemówienie Donalda Trumpa, w którym może on ogłosić podjęte przez swoją administrację bardziej agresywne kroki wymierzone w umowę nuklearną, zaplanowano na piątek o 12:45 (18:45 czasu polskiego). Zwieńczy ono kilkutygodniowe rozmowy z doradcami ds. krajowego bezpieczeństwa. Anonimowi amerykańcy politycy twierdzą, że prezydent ogłosi, że po raz trzeci nie certyfikuje dokumentu (wcześniej zrobił to dwukrotnie) - informuje Reuters. Trump w przeszłości nazwał bowiem umowę „najgorszą w historii” i stwierdził, że nie służy ona amerykańskim interesom, które w polityce Republikanina są priorytetem.

Jeśli Donald Trump nie certyfikuje umowy, nie oznacza to jednak wycofania się z niej Stanów Zjednoczonych. W takim przypadku Kongres będzie miał 60 dni na podjęcie decyzji, czy ponownie nałożyć na Iran sankcje, które zawiesiła umowa zawarta w 2015 r. za prezydentury Baracka Obamy. W zamian za ich zniesienie Teheran zobowiązał się do ograniczenia swojego programu nuklearnego, który niepokoił międzynarodową opinię publiczną - twierdzono bowiem, że Iran konstruuje bombę atomową. Historyczną umowę oprócz USA podpisały także: Unia Europejska, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Rosja oraz Chiny.

Mimo że zdaniem międzynarodowych obserwatorów Iran przestrzega warunków umowy, zdaniem amerykańskiego prezydenta Teheran i tak działa na niekorzyść innych państw: nie ogranicza swojego programu balistycznego oraz wspiera finansowo i militarnie ekstremistyczne organizacje, takie jak Hezbollah. Donald Trump twierdzi również, że Iran destabilizuje sytuację na Bliskim Wschodzie. 

Prezydent USA jest jednak pod wielką presją ze strony sojuszników. Jak zauważa Reuters, do certyfikowania umowy przekonują Trumpa europejskie państwa, którzy odnoszą największe korzyści ze zniesienia sankcji z Iranu (dotyczących handlu międzynarodowego i eksportu ropy naftowej). Angela Merkel i Emmanuel Macron osobiście zwrócili się w tej sprawie do prezydenta USA, prosząc go, aby poparł umowę „dla dobra sojuszników”. Także Chiny stwierdziły, że mają nadzieję, że umowa zostanie nienaruszona, a Rosja ostrzegła, że wycofanie się USA z umowy będzie miało „negatywne konsekwencje”. Taki ruch Donalda Trumpa może też znaczenie zaostrzyć relacje na linii Waszyngton-Teheran.

 


Załączniki

- brak opisu