Dr Paweł Kowal: "Z punktu widzenia obozu władzy już nie jest jasne, po co w ogóle zmieniać premiera"


- Nastąpiło załamanie procesu decyzyjnego - ocenił w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press były wiceminister spraw zagranicznych i polityk PiS dr Paweł Kowal pytany o rekonstrukcję rządu Beaty Szydło.

Agencja Informacyjna Polska Press: Dlaczego rekonstrukcja rządu, która miała być ogłoszona kilka tygodni temu, aż tak się wydłuża?

Dlatego, że proces, który miał być tylko komunikacyjny, PR-owski i miał oddziaływać tak, żeby inne tematy gdzieś schować, uruchomił bardzo mocne czynniki odśrodkowe w obozie władzy oraz spory, które ciężko teraz zażegnać.  

Czy aktualnie widzi pan potrzebę zmiany premiera? 

Wygląda na to, że z punktu widzenia obozu władzy już nie jest jasne, po co w ogóle zmieniać premiera, co istotnego to może wnieść dla samego obozu. Ponieważ to wszystko trwa długo i uruchomiły się bardzo poważne spory wewnątrz partii, trudno od nowa poskładać tę układankę. Z całą pewnością to się uda, ale potrzeba trochę więcej czasu. Jeżeli tu jest coś ważnego dla opinii publicznej to tylko to, że w tym czasie ministrowie już kilka miesięcy nie pracują, a zajmują się utrzymywaniem swoich pozycji w rządzie. Każdy minister, w momencie kiedy karuzela jest uruchomiona stara się utrzymać na swoim krzesełku i nie koncentruje się  na sprawach państwa. 

Jak zmianę premiera czy ministrów postrzegają wyborcy?

Wyborcy się tym interesują, ponieważ temat podgrzewają media. Faktycznie problem polega na tym, że ministrowie koncentrują się na zachowaniu posad. 

Jak pan ocenia sposób komunikacji planowanych zmian? Czy możemy mówić o chaosie?

Nie wiem czy to chaos. Na pewno nastąpiło załamanie procesu decyzyjnego na który starają się wpływać różne ośrodki polityczne wewnątrz obozu władzy. 

 


Załączniki

- Fot. Bartek Syta/ Polska Press