Śląskie: Mężczyzna został przysypany piachem. 65-latek zmarł w szpitalu


Do tragicznego wypadku doszło we wtorek około południa na ul. Kościuszki w Myszkowie. Podczas prac budowlany piachem został przysypany 65-letni mężczyzna. Niestety mimo akcji ratunkowej i wysiłków lekarzy, 65-latek zmarł w szpitalu.

Jak poinformowała OSP Myszków Nowa Wieś, która interweniowała na miejscu zdarzenia, mężczyzna miał rozległe i ciężkie obrażenia ciała m.in. zmiażdżoną klatkę piersiową i złamania kończyn. - Niestety mężczyzna zmarł. Sprawę bada prokuratura - mówi nam Barbara Poznańska, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie. - Wszczęliśmy śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz niedopełnienia obowiązków związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy - mówi prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy częstochowskiej Prokuratury Okręgowej. Jak udało się nam dowiedzieć na miejscu pracowało trzech mężczyzn - operator koparki i dwóch robotników. Układali oni rury kanalizacji. Po ułożeniu jednego z fragmentów rurociągu, wyjęto zapory zabezpieczające ziemię przed osunięciem. Wówczas operator koparki zauważył, że w dziurze o głębokości 2,3 metra została łopata. Niestety podczas próby jej wyjęcia, pracownik został zasypany. Został on natychmiast wyciągnięty i przewieziony do szpitala w Myszkowie, ale tam niestety zmarł. Jak informuje prokuratura, drugi z robotników, który nie ucierpiał w zdarzeniu, był w momencie zdarzenie nietrzeźwy. Miał 0,8 promila alkoholu. Operator koparki był trzeźwy. Jutro zostanie wykonana sekcja zwłok, a później prokuratura podejmie dalsze kroki w sprawie. Prawdopodobnie zostanie powołany biegły ds. BHP. 


Załączniki

- brak opisu
- brak opisu