Małopolska: Tragiczne zderzenia tira z autobusem pełnym dzieci


To największa katastrofa drogowa na małopolskich drogach od lat. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. W zderzeniu czołowym autokaru z tirem i autem osobowym poszkodowanych zostało 49 osób, w tym 42 dzieci. 4 osoby są w stanie ciężkim, 21 poszkodowanych został lekko rannych.

Do zderzenia doszło około godziny 10.55. na zakopiance w miejscowości Tenczyn pod Myślenicami. – Na razie trudno mówić nawet o wstępnych przyczynach wypadku. Pewne jest tylko to, że autobus i ciężarówka zderzyły się czołowo – mówi Dawid Wietrzyk z myślenickiej policji. Według relacji świadków chwilę po wypadku było słychać przeraźliwe krzyki dzieci. Kierowca ciężarówki był cały zakrwawiony, to był tragiczny widok. Według nieoficjalnych relacji wynika, że po zderzeniu, z baku tira wylewała się ropa, pojawił się też ogień, jednak szybko został ugaszony. Jako pierwsi na pomoc poszkodowanym ruszyli mieszkańcy pobliskich domów, których zaalarmował przeraźliwy huk. Na miejscu tragedii szybko pojawiły się służby ratunkowe. Do akcji skierowano siedem karetek, pięć śmigłowców lotniczego pogotowia ratunkowego i śmigłowiec wojskowy Mi-8 z 3. Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej w Balicach. Przetransportował on czworo dzieci i dwoje dorosłych do Szpitala im. Rydygiera w Krakowie. – To pierwszy przypadek w historii, kiedy wojskowy śmigłowiec służby ratowniczej uczestniczył w cywilnej akcji na lądzie. Wcześniej zdarzało się tylko podejmowanie chorych czy rannych np. z promów – mówi ppłk Piotr Walatek z Dowództwa Operacyjnego. O pomoc wojska poprosiło LPR, kiedy okazało się, że zaangażowanie jego śmigłowców w akcję w Tenczynie, sprawi, iż bez zabezpieczenia lotnictwa sanitarnego pozostałaby znaczna część Polski. Strażacy, którzy brali udział w akcji ratowniczej nie ukrywają, ze pierwszy raz spotakali ie z taką dużą tragdią na rodze. - W tym miejscu jeszcze nie widziałem tak dużego wypadku komunikacyjnego, choć pracuję w straży już kilkanaście lat - mówi Marian Rokosz z myślenickiej straży pożarnej.

Dawid Wietrzyk dodaje, że do zderzenia doszło na prostym odcinku drogi. – Wcześniej nie odnotowaliśmy w tym miejscu żadnego wypadku – mówi rzecznik myślenickiej policji. - Wstępnie bilans tego wypadku jest taki, że mamy 49 osób poszkodowanych, w tym: 21 osób jest lekko rannych i przebywa w szpitalach, a 4 osoby są w stanie ciężkim. Nasi ratownicy są też w szkole podstawowej w Lubniu, gdzie znajduje się 24 dzieci. Wstępnie zakwalifikowano jako bez obrażeń, ale będziemy to jeszcze weryfikować – powiedziała tuż przed godz. 14 Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. Kolejnych pięć osób do szpitali przewieziono ze szkoły, po weryfikacji ich stanu. Osoby poszkodowane zostały przetransportowane do 8 szpitali w Krakowie, Nowym Targu, Limanowej, Suchej Beskidzkiej oraz Katowicach. Troje nastolatków z Warszawy, trafiło do szpitala w Nowym Targu. - Wszyscy Ci pacjenci mają niezagrażające życiu obrażenia - mówi Marek Wierz­ba, dyrektor nowotarskiej placówki. Dzieci, które przewieziono do szpitala w Nowym Targu mają złamania kości nóg i rąk. Młodzież w nowotarskim szpitalu ma zapewnioną zarówno opiekę medyczną jak i pomoc psychologa. Autokarem 42 dzieci wracało z wycieczki z Zakopanego do Warszawy. To uczniowie siódmej klasy szkoły podstawowej nr 261 im. Kostki Potockiego na warszawskim Wilanowie. Zakopianka była całkowicie zablokowana do godzin wieczornych. Starażcy największy problem mieli z usunięciem z drogi ponad 20 tonowej ciężarówki.


Załączniki

- fot. wojciech matusik
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu