Lubelskie: Radna PiS, Małgorzata Suchanowska apeluje o podwyżki dla kierowców komunikacji publicznej. MPK Lublin: - Jesteśmy zaskoczeni


Małgorzata Suchanowska domaga się „poprawy sytuacji finansowej” kierowców autobusów i trolejbusów w Lublinie. Tłumaczy, że nie mogąc oni strajkować i walczyć o pieniądze. W odpowiedzi MPK Lublin przedstawia twarde dane i tłumaczy, że każdy pracownik ma prawo do protestowania.

- Doceniając dyspozycyjność i trud pracy kierowców komunikacji publicznej oraz ich odpowiedzialność za życie pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego w Lublinie - apeluję o niezwłoczne spowodowanie poprawy ich sytuacji finansowej i socjalnej, która odbiega znacznie od innych grup zawodowych świadczących usługi dla ludności w naszym mieście, a i nie nawiązuje do przykładów z innych miast – czytamy w piśmie, jakie wystosowała do mediów radna miejska PiS, Małgorzata Suchanowska dając do zrozumienia, że niskie zarobki nie przyciągają do pracy nowych osób i, że jest potrzebna „niezwłoczna” poprawa sytuacji socjalnej kierowców. Dodaje też, że nie mogą oni strajkować. - Co zapewne rozwiązałoby ich finansowe i socjalne problemy w jeden dzień – przewiduje radna. MPK Lublin tym pismem i apelem jest zaskoczone. I przedstawia twarde dane. - Na ten moment MPK Lublin zatrudnia 741 kierowców - 507 autobusowych i 234 trolejbusowych. Średnie wynagrodzenie kierowcy wynosi 3787 zł brutto – wylicza Weronika Opasiak, rzecznik MPK Lublin. Jednocześnie odpiera zarzuty mówiące o kiepskiej jakości zaplecza społecznego. – Każdy pracownik MPK i ich rodziny mają prawo do darmowych przejazdów. W spółce jest ubezpieczenie grupowe i bezpłatna opieka medyczna. Z powodzeniem funkcjonuje Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych i kasa pożyczkowo-zapomogowa. Takich przykładów mogę wyliczać jeszcze dużo – mówi Opasiak. – W MPK Lublin funkcjonują cztery związki zawodowe. Współpraca z nimi odbywa się na zasadach dialogu i nikt nie wspomina o żadnym pogotowiu strajkowym – dodaje Opasiak zaznaczając, że pracownicy lubelskiego MPK, jak wszyscy inni, mają prawo do podejmowania akcji protestacyjnej. Apel Małogorzaty Suchanowskiej Jako jedna z bardzo wielu mieszkańców i niewielu Radnych miejskich korzystających stale z usług komunikacji zbiorowej w Lublinie, apeluję o spowodowanie poprawy sytuacji finansowej i socjalnej kierowców obsługujących autobusy i trolejbusy poruszające się po naszym mieście. Każdy kierowca i pasażer indywidualnych środków transportu doskonale wie, jak niełatwo korzysta się z zakorkowanych i wyboistych dróg Lublina. Każdy rodzic dzieci korzystających z komunikacji publicznej, każdy pieszy i rowerzysta zdają sobie sprawę z olbrzymiej odpowiedzialności spoczywającej na kierowcach obsługujących komunikację miejską w tych ciężkich technicznie warunkach, gdy miasto Lublin plasuje się na szczycie najbardziej zakorkowanych aglomeracji w Polsce. Doceniając dyspozycyjność i trud pracy kierowców komunikacji publicznej oraz ich odpowiedzialność za życie pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego w Lublinie - apeluję o niezwłoczne spowodowanie poprawy ich sytuacji finansowej i socjalnej, która odbiega znacznie od innych grup zawodowych świadczących usługi dla ludności w naszym mieście, a i nie nawiązuje do przykładów z innych miast. Uderza to bezpośrednio w brak motywacji oraz brak chętnych do wykonywania tego trudnego zawodu, a pośrednio w nas pasażerów, którzy nie zawsze jesteśmy zadowoleni z jazdy transportem miejskim. Często braki w zatrudnieniu wpływają na regularność przejazdów, są niezgodnie z rozkładem jazdy (luki w kursach). Zawód kierowcy jest ciężki w naszej lubelskiej rzeczywistości. Obsługa i manewrowanie największymi pojazdami na zatłoczonych i wymagających remontu ulicach, tak aby uniknąć kolizji drogowej i jednocześnie być punktualnym to wyczyn. Osoba wykonująca ten zawód musi być odpowiedzialna i ostrożna, a także odporna na stres, tolerancyjna dla innych kierowców, uprzejma dla pasażerów, odporna na presję wymaganego czasu oraz dyspozycyjna w weekendy i święta narodowe. Pasażer w Lublinie dużo płaci i wymaga. Modernizacja komunikacji pochłonęła dziesiątki milionów złotych z naszych podatków i środków UE. MPK w Lublinie wydaje sporo na reklamę, która nie przedkłada się w 100% w jakość taboru i sprzętu technicznego oraz nie poprawia warunków finansowych kierowców. Poprawiło się nieznacznie, ale dlaczego elektronika i nowe wiaty są tylko w centrum. Czystość przystanków i kosze na śmieci – fatalny stan, rzadko sprzątane, a w wielu miejscach nawet i nie. Na ulicach autobusy, które nie nadają się do obsługi pasażerów. Do nas mieszkańców nie przemawia stwierdzenie, że miasto nie ma środków finansowych. Pan Prezydent jako sprawujący nadzór właścicelski nad spółkami miejskimi ponosi za nie odpowiedzialność. Mieszkańcy oczekują gospodarności i racjonalności w wydatkowaniu ich pieniędzy. Kierowcy komunikacji publicznej w Lublinie nie mogą pozwolić sobie na protesty grupowe, czy też ogłoszenie pogotowia strajkowego, co zapewne rozwiązałoby ich finansowe i socjalne problemy w jeden dzień. Mogą i mają prawo oczekiwać, że ich problemy rozwiążą ci, którzy czynnie lub biernie korzystają z ich pracy.mie konstytucje


Załączniki

- brak opisu