Lubelskie: Ofiary Wołynia mają swój pomnik w Lublinie


- Nie dla banderyzmu, tak dla silnej Ukrainy - grzmiał wojewoda Przemysław Czarnek podczas odsłonięcia pomnika Ofiar Wołynia w Lublinie. - Mamy wspólną historię, o której trzeba pamiętać - powiedział Wasyl Pawluk, konsul generalny Ukrainy w Lublinie. A rodziny wołyńskie mówią krótko: - Oczekujemy, że kaci przyznają się do win.

W 1943 r., kiedy nacjonaliści ukraińscy z OUN-B i UPA rozpoczęli rzeź na ludności polskiej Wołynia, Galicji Wschodniej, a także części Lubelszczyzny i Polesia, Albin Sulikowski miał 12 lat. O planowanej napaści dowiedział się od Ukraińca, dziadka jednego ze swoich szkolnych kolegów. [przycisk_galeria] - Powiedział: „Uciekajcie, bo jutro w tej wiosce będzie rzeź”. Dzięki niemu żyjemy - wspomina 75 lat od tego zdarzenia. Historycy szacują, że w latach 1943-1945 zamordowano na ok. 100 tys. Polaków. Albin Sulikowski oczekuje, tak jak inni wołyniacy, że sprawcy tego mordu przyznają się do win. - Banderowcy, którzy kazali Polakom ściągać skórę jak rękawiczki jeszcze żyją. Niech młodzi Ukraińcy teraz nie mówią, że oni nie wiedzą. Nieprawda. Dziadkowie im opowiadali. Ja wiem, że to ich boli i że wstyd przed światem - przekonuje 87-latek, który w środę przyszedł złożyć kwiaty pod pomnikiem Ofiar Wołynia.

Banderyzm i szatan

O miejsce upamiętniające dramatyczną historię wołyniacy zabiegali od lat. Ostatecznie, na budowę pomnika wybrano skwer u zbiegu ul. Głębokiej i Raabego. Kamień węgielny wmurowano w październiku ubiegłego roku. Monument przedstawia krzyże różnej wielkości, twarze ludzi-ofiar rzezi, nad którymi znajduje się ogień - symbol spalonych wsi wołyńskich. Pod pomnikiem złożono ziemię z 37 miejsc na Ukrainie, gdzie doszło do zbrodni. - Szatan, nie kto inny, tylko szatan, włożył do umysłów nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA bestialski plan zamordowania dziesiątek tysięcy Polaków tylko dlatego, że byli Polakami i mówili po polsku. Ale zamordowania nie w prosty sposób, tylko zamordowania w sposób najbardziej bestialski, trudny do odnalezienia w dziejach tego świata - powiedział podczas uroczystości Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski. - My nie mamy problemu z Ukrainą i Ukraińcami. My traktujemy Ukraińców jako bohaterów. Bo było mnóstwo Ukraińców, dzięki którym ci państwo (ocaleni z rzezi wołyńskiej - przyp. red.) tutaj są (...). Sprawiedliwym Ukraińcom, którzy ratowali Polaków, należy się pomnik - przyznał Przemysław Czarnek. - Silna, zdrowa, chrześcijańska Ukraina to jest gwarant również naszej niepodległości i naszego bezpieczeństwa. Ukraińcy nie są naszymi wrogami. Są naszymi przyjaciółmi (...). Mamy jeden podstawowy problem. Problem, który się nazywa banderyzm. Banderyzm, który doprowadził do ludobójstwa wówczas, i który dzisiaj rozkwita na zachodniej Ukrainie i w który daje się wmanewrować władza ukraińska. I o to mamy żal - podkreślił wojewoda.

Polski odwet i obrona

W wyniku polskich akcji odwetowych przeprowadzonych bezpośrednio po rzezi wołyńskiej zginęło ok. 10 tys. Ukraińców. - Przyszedłem pomodlić się za niewinne ofiary, które zginęły w tych strasznych czasach. Każdy naród powinien pamiętać o swoich ofiarach - powiedział Wasyl Pawluk, konsul generalny Ukrainy w Lublinie. Przedstawiciel Ukrainy również złożył kwiaty pod pomnikiem. - Nas nic nie dzieli. Mamy tylko wspólną historię naszą. Ciężką historię, o której trzeba rozmawiać - przyznał konsul Wasyl Pawluk. Monument kosztował 200 tys. zł. Większość środków wyłożył IPN. - Bardzo chciałbym, żeby ten pomnik stał się symbolem pojednania i przebaczenia - przyznał podczas uroczystości dr hab. Tomasz Panfil z lubelskiego IPN. - Pamiętajmy również o tych dzielnych Polakach, którzy do końca bronili Polski - dodał historyk. Jako przykład podał Henryka Cybulskiego, komendanta samoobrony wsi Przebraże na Wołyniu, którego oddział ocalił od śmierci około 20 tys. osób. Dowódca zmarł w Lublinie w 1971 r. Jego grób znajduje się na cmentarzu przy ul. Lipowej. Nieopodal nowego pomnika upamiętniającego ofiary Rzezi Wołyńskiej.


Załączniki

- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu