Romuald Szeremietiew: 30 procent rosyjskich żołnierzy to muzułmanie


- Liczba muzułmanów w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej przekracza już trzydzieści procent. Rosja ma bardzo duży kłopot - mówi Romuald Szeremietiew, były p.o. ministra obrony narodowej w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press.

W jednym z programów na portalu wRealu24.pl padło stwierdzenie, że w rosyjskiej armii służy obecnie około 30 procent żołnierzy wyznających islam.

To prawda? Tak, to prawda. Rosja ma bardzo duży kłopot, jeżeli idzie o poborowych do armii, dlatego że liczba muzułmanów w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej przekracza już trzydzieści procent. Tam się przy okazji pojawił duży problem, ponieważ okazuje się, że ci żołnierze muzułmańscy znęcają się nad resztą żołnierzy. W sztabie generalnym padł nawet taki pomysł, żeby tych muzułmanów grupować w odrębne jednostki. Ale ktoś poszedł do rozum do głowy i zrozumiał, że chyba byłoby niezbyt mądre, gdyby w armii rosyjskiej budować jednostki muzułmańskie. Więc ten projekt został odrzucony, ale problem faktycznie jest.

O jakim znęcaniu się nad resztą żołnierzy mowa?

Chodzi o tzw. falę. W Rosji to ma szczególnie okrutny charakter, jeśli chodzi o relacje między żołnierzami. Tam po prostu starsi żołnierze bardzo znęcają się nad młodymi, a w to wszystko weszli muzułmanie, którzy ten obyczaj wykorzystują.

Ponoć jedynymi jednostkami, w których nie służą muzułmanie, są wojska rakietowe.

Tego nie wiem, ale jeżeli dowództwo rosyjskie myśli i analizuje fakty, to z pewnością dochodzą do wniosku, że są pewne ważne rodzaje sił zbrojnych, co do których nie może być zagrożenia, że nie wykonają rozkazów płynących z góry. Nie wykluczam, że tak właśnie jest w przypadku wojsk rakietowych.

Rosjanie robią coś, by powstrzymać proces islamizacji armii?

Ten proces będzie się pogłębiał. Tam problem po prostu polega na tym, że przyrost naturalny w społeczeństwie Federacji Rosyjskiej charakteryzuje się tym, ze rodziny muzułmańskie mają dużo dzieci, w przeciwieństwie do rosyjskich. I tak będzie w najbliższym czasie.


Załączniki

- fot. Marcin Obara