Adamowicz odpowiada Błaszczakowi: Chce Pan wykopać rów pomiędzy Polakami i Niemcami


Wojsko jednak pojawi się na uroczystości z okazji 79. rocznicy upamiętnienia wydarzeń z 1939 roku na Westerplatte. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, odpowiadając na zarzuty szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka powiedział, że nie pierwszy raz Prawo i Sprawiedliwość obraża gdańszczanki i gdańszczan oraz dzieli ludzi na gorszych i lepszych.

- To jest skandal! Chce Pan wzniecić niesnaski. Chce Pan wykopać rów pomiędzy Polakami i Niemcami – to słowa wymierzone przez Pawła Adamowicza bezpośrednio w kierunku szefa MON. 

Ostatecznie prezydent Gdańska zgodził się zmienić swoją decyzję i zaprosił wojsko na uroczystości z okazji upamiętnienia wydarzeń z 1 września. Jednakże, przypomniał w swojej wypowiedzi, że rok temu został oszukany przez MON, które obiecało mu, że podczas uroczystości, poza żołnierzami do głosu zostaną dopuszczeni także harcerze. 
- Jakim prawem zabrania Pan harcerkom i harcerzom możliwości do przeczytania apelu pamięci na Westerplatte 1 września? - to pytanie skierowane przez Adamowicza do Błaszczaka. Jako dowód swojej wypowiedzi Adamowicz pokazał na konferencji film, na którym z polecenia MON do wypowiedzi nie został dopuszczony harcmistrz Lemański.

Tak wypowiadali się dziennikarze i politycy, na temat prezydenta Gdańska w wywiadzie z TVP Info.

Jacek Karnowski, redaktor tygodnika "Sieci" uznał, iż konferencja Pawła Adamowicza była prowadzona w chaotyczny sposób. - Strojenie fochów, wysyłanie sygnału, że wojska nie będzie. On nie jest właścicielem Westerplatte. Nie dba o historię Gdańska.

- Skandaliczna, absurdalna, antypatriotyczna decyzja – w takich słowach europoseł Ryszard Czarnecki opisał brak zaproszenia dla wojska.

- Wciągnięcie Gdańska w kolejny ogólnopolski konflikt, my gdańszczanie jesteśmy traktowani jak niewolnicy areny wojennej prezydenta - to zdanie Kacpra Płażyńskiego, kandydata PiS na prezydenta Gdańska.


Załączniki

- fot. Piotr Hukało