Prezydent Andrzej Duda o Unii Europejskiej: "Wyimaginowana wspólnota, z której dla nas niewiele wynika"


- Uczynimy wszystko, żebyście państwo mieli to przekonanie, kiedy będą się kończyły nasze kadencje, że zrobiono dla państwa wiele rzeczy w tym czasie, że zrealizowano zobowiązania wyborcze i że ktoś wreszcie myślał o obywatelach, a nie tylko i wyłącznie o jakichś swoich sprawach czy jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika - mówił prezydent Andrzej Duda w trakcie spotkania z mieszkańcami Leżajska w województwie podkarpackim.

Prezydent przekonywał we wtorek, że wspólnota, która powinna skupiać się na sprawach obywateli, jest potrzebna w Polsce. - (...) Kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy zajmować się sprawami europejskimi - zaznaczył Andrzej Duda i dodał: Na razie niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawić Polskę, bo to jest najważniejsze. - Chcemy by Polak żył tak, jak żyje się w krajach zachodnioeuropejskich, na takim samym poziomie, bo Polacy na to zasługują - podsumował prezydent. Słowa Dudy dotyczące Unii Europejskiej wywołały na Twitterze falę komentarzy, głównie polityków opozycji. Mowa jest m.in. o polexicie, czyli wyjściu Polski z UE. "Ta wypowiedź jest wbrew interesom Polski" - ocenił poseł PO Tomasz Siemoniak.

"Pokój w Europie, rozwój, inwestycje, otwarte granice, edukacja, rynek pracy. To wszystko dzięki istnieniu Unii Europejskiej. Dla Polski to tożsamość, duma i przyszłość. Dla Dudy „wyimaginowana wspólnota”. Ciężko pracuje na tytuł Pierwszego Szkodnika RP" - stwierdziła Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej. "Polexit coraz bliżej. PAD mówi o UE jako o „wyimaginowanej wspólnocie, z której dla Polaków niewiele wynika". Jak widać kwota 82,5 mld euro przeznaczona przez UE dla Polski stanowi niewiele znaczącą kwotę dla rozwoju Polski. No cóż, kto bogatemu zabroni" - napisał senator PO Bogdan Klich.

"Dla "wyimagowanego prezydenta" i wspólnota może być wyimaginowana. Tylko euro, które zarabiał jako europoseł, były całkiem realne" - zauważył poseł Borys Budka (PO). Głos zabrała także szefowa Nowoczesnej. "UE to środki na inwestycje w infrastrukturę i jakość życia, gwarant naszego bezpieczeństwa, rozwoju ekonomicznego, szansa dla Polaków wynikająca z możliwości nauki czy pracy w innych krajach. To wspólnota wartości i interesów, realna, a nie wyimaginowana. Wyimaginowany prezydent?" - pyta Katarzyna Lubnauer.


Załączniki

- brak opisu