Czy marsz 11 listopada będzie ochraniać żandarmeria wojskowa? Może mieć wtedy uprawnienia takie jak policja


Szef MON Mariusz Błaszczak poinformował w czwartek, że premier powierzył mu organizowanie marszu 11 listopada. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że w związku z kłopotami kadrowymi policji, manifestacja upamiętniająca 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości może być chroniona przez wojsko oraz żandarmerię wojskową. Agencja Informacyjna Polska Press sprawdziła jakie uprawnienia mają żandarmi wobec obywateli.

Poprosiliśmy w tej sprawie o komentarz Tomasza Oklejaka, naczelnika wydziału ds. żołnierzy i funkcjonariuszy z biura rzecznika praw obywatelskich. Jak informuje Tomasz Oklejak, żandarmeria wojskowa jest służbą właściwą wobec żołnierzy i wobec pracowników wojska co do zasady (art. 3 ustawy o żandarmerii wojskowej).

- Mamy jednak jeszcze porozumienie podpisane między żandarmerią a policją. Art.18 a ustawy o policji, która mówi, że w razie zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego, jeśli siły policji są niewystarczające lub mogą okazać się niewystarczające, do wykonywania ich zadań w zakresie ochrony i bezpieczeństwa i porządku publicznego prezes rady ministrów na wniosek ministra spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem obrony narodowej może zarządzić użycie żandarmerii wojskowej do udzielenia pomocy policji - mówi Oklejak.

To jest sytuacja nadzwyczajna, kiedy żandarmom przysługują takie uprawnienia, jakie na co dzień policjantom, jak prawo zatrzymania, legitymowania, użycia siły. Żandarmi mogą stosować te uprawnienia w stosunku do osób cywilnych. 
Podsumowując, możemy powiedzieć, że w sytuacji nadzwyczajnej, żandarmi wchodzą w buty policjantów, o ile zostaną spełnione trzy przesłanki: wniosek ministra spraw wewnętrznych oraz zgoda prezesa rady ministrów, wystąpienie zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego oraz sytuacja, kiedy siły policji są niewystarczające.


Załączniki

- fot. lukasz kowalski / polska press