Skok zachorowań na odrę w Polsce: Antyszczepionkowcy bagatelizują dane


Liczba osób chorujących w Polsce na odrę wzrosła ponad dwukrotnie od zeszłego roku. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego ostrzega, że przypadków odry w naszym kraju może być coraz więcej.

 

- W poprzednich latach odnotowywaliśmy średnio od 40 do 100 zachorowań na odrę, w tym roku mamy już ponad 140 zachorowań. To bardzo znaczący i niebezpieczny skok zwłaszcza w porównaniu z poprzednik rokiem, kiedy zachorowały tylko 63 osoby – mówi Agencji Informacyjnej Press prof. Bogumiła Litwińska z zakładu wirusologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

 

W mediach społecznościowych pojawiły się informacje oraz komentarze przeciwników szczepień na temat "znikomej" liczby przypadków tej choroby w Polsce. Antyszczepionkowcy bagatelizując zagrożenie, cytując dane NIZP przekonują, że przypadków zachorowań jest mało, a odra jest chorobą dziecięcą i każdy powinien ją przejść. W 2012 r. na odrę zachorowało w Polsce 70 osób, w 2015  - 48

 

Prof. Litwińska nie zgadza się z taką interpretacją danych, a  znaczący wzrost zachorowań w tym roku w porównaniu z zeszłym rokiem uważa za niebezpieczny. Jego przyczyny (poza obiektywnymi, jak napływ nieszczepionych osób chorujących na odrę  m.in. z Ukrainy), widzi właśnie z rosnącym wpływem ruchów antyszczepionkowych i "hejtem, który te ruchy propagują w sieci". W tym roku już ponad 40 tys. osób odmówiło zaszczepienia swoich dzieci, w zeszłym roku było to około 30 tys. osób.

 

W czwartek sejmowa komisja zdrowia negatywnie zaopiniowała projekt Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP" znoszący obowiązek szczepień. Zgodnie z projektem szczepienia miałyby być dobrowolne. W przypadku zagrożenia epidemicznego lub epidemii minister zdrowia, czy wojewoda mieliby możliwość doraźnego wprowadzenia obowiązku szczepień. Minister zdrowia Łukasz Szumowski i szefowa resortu rodziny Elżbieta Rafalska, krytykują pomysł zmiany przepisów.

 

Antyszczepionkowy twierdzą, że szczepienie dzieci często prowadzi do szeregu powikłań (Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych – NOP). Mogą one powodować autyzm i inne wady neurorozwojowe, a także paraliż czy śmierć łóżeczkową. Przyczyną NOP może być: działanie samej szczepionki (np. uczulenie na jej składnik), nieprawidłowe podanie szczepionki lub inny czynnik, przypadkowo występujący w tym samym czasie, co szczepienie. Odczyny poszczepienne mogą wystąpić natychmiast po szczepieniu albo po kilku dniach, a nawet tygodniach.

 

Prof. Litwińska nie zgadza się z argumentacją antyszczepionkowców, przekonując, że szczepionki są bezpieczne, ich skład jest na bieżąco monitorowany przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających istnienie zagrożenia dla zdrowia płynące ze szczepień. 

 

Przed wprowadzeniem szczepień epidemie odry pojawiały się co 2-3 lata. W Polsce przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze (lata 1965-1974) liczba rejestrowanych przypadków wynosiła od 70 000 do 130 000. Podczas epidemii odnotowywano nawet do 200 tys.zachorowań.


Załączniki

- fot. waldemar wylegalski/polska press