Kraków: Kolejni pracownicy Sądu Apelacyjnego z zarzutami


To kolejne osoby, którym postawiono zarzuty w głośnej aferze korupcyjnej, gdzie wyłudzono z kasy sądu ok. 30 mln zł.

Szeregowi pracownicy administracji sądowej podejrzani są o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, podpisywanie fikcyjnych umów, za które brali pieniądze i pranie brudnych pieniędzy. Łącznie w całą aferę zamieszanych jest 51 osób, w tym były prezes SA Krzysztof S. Podejrzani mieli na tym przekręcie zarobić od 12 do 140 tys zł. Osoby te nie trafiły do aresztu.

Sąd zastosował wobec nich poręczenia majątkowe od 2 do 20 tys. zł. W połowie grudnia 2016 ubiegłego roku CBA zatrzymało do tej sprawy pięciu podejrzanych: Dyrektora i Główną Księgową Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Dyrektora Centrum Zakupów dla Sądownictwa oraz dwóch biznesmenów, których firmy miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie. W lutym CBA zatrzymało kolejne osoby do sprawy korupcji w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, tym razem są to dwaj biznesmeni – informatycy.

Za fikcyjne zlecenia na prace informatyczne i konsultingowe byli sowicie wynagradzani. Ustalenia śledczych z CBA i prokuratorów wskazują, że w ostatnich kilku latach wokół sądu stworzono sieć wielu firm powiązanych kapitałowo, towarzysko i rodzinnie z dyrektorem Sądu oraz dyrektorem Centrum Zakupów dla Sądownictwa, realizujących głównie fikcyjne zamówienia na świadczenie usług i analiz.

Nie ma dowodów, że analizy i opracowania w ogóle powstały. W Sądzie Apelacyjnym w Krakowie brak jakichkolwiek dokumentów, które potwierdzałyby realizację zawartych umów. Z szacunków śledczych wynika, że w rachubę wchodzi kwota nawet kilkudziesięciu milionów złotych wyprowadzonych w wyniku przestępczego procederu z budżetu Sądu Apelacyjnego w Krakowie.


Załączniki

- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu
- brak opisu