Polska na celowniku rosyjskich rakiet. Ameryka grozi odejściem od układu INF


Ameryka zapowiedziała wycofanie się z zobowiązań o ograniczeniu rakiet krótkiego i średniego zasięgu. Moskwa na to: w takim razie weźmiemy na celownik Polskę, gdzie powstaje tarcza antyrakietowa i Rumunię, w której buduje się silosy rakietowe.

Ameryka zapowiedziała wycofanie się z zobowiązań o ograniczeniu rakiet krótkiego i średniego zasięgu. Moskwa na to: w takim razie weźmiemy na celownik Polskę, gdzie powstaje tarcza antyrakietowa i Rumunię, w której buduje się silosy rakietowe. W powietrzu unosi się widmo nowego wyścigu zbrojeń, bo obie strony - Stany Zjednoczone i Rosja - obstają twardo przy swoim. Ameryka przy tym, że Rosja i tak od dawna układu o ograniczeniu rakiet średniego i małego zasięgu (INF) nie przestrzegała, Rosja odpowiada, że będzie musiała zareagować na ruch Ameryki, by nie pozostać bezbronną w nowej sytuacji. Szef rosyjskiego Sztabu Generalnego generał Walerij Gierasimow ostrzega, że po wycofaniu się USA to nie Ameryka znajdzie się na celowniku Rosji, tylko jej sojusznicy, Polska i Rumunia, które rozmieszczą amerykańskie rakiety na swoim terytorium. I Rosja już kieruje wyrzutnie rakiet typu Iskander bliżej naszych granic, do Obwodu Kalinigradzkiego. O tym, że Rosja łamie wspomniany traktat ostrzegał też sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Jego zdaniem, Rosja rozwinęła, wyprodukowała i rozmieściła nowe pociski krótkiego zasięgu, które są praktycznie nie do wykrycia. Zdolne są one razić cele oddalone o kilkaset kilometrów w ciągu zaledwie kilku minut, zaatakowany nie ma szans na ogłoszeniu alarmu, tym bardziej o reakcji na taki atak. Stoltenberg zapewnia, że Stany Zjednoczone realizują postanowienia układu INF i nie mają w Europie nowych rakiet, natomiast są już nowe rosyjskie pociski. Zdaniem zachodnich ekspertów Rosjanie manipulują systemami naprowadzania nowych rakiet, które formalnie nie podpadają pod traktat INF, natomiast nie różnią się możliwościami od innych pocisków średniego i małego zasięu. W tej sytuacji ostatnią szansą powstrzymania nowej spirali zbrojeń wydaje się być dwumiesięczny czas, jaki Waszyngton dał Moskwie, by dokonała korekty w swoich arsenałach rakietowych i przestała naruszać wspomniany traktat. Dla Rosji zabrzmiało to jak ultimatum. Jeśli Moskwa nie zareaguje pozytywnie, Ameryka wycofa się z porozumienia. Odliczanie zaczęło się, a Rosja nie próżnuje najnowsze pociski średniego i małego zasięgu biorą na cel Polskę i Rumunię.


Załączniki

- Polska na celowniku rosyjskich rakiet. Ameryka grozi odejściem od układu INF
- brak opisu
- brak opisu