Ministerstwo Finansów nie uratuje rolników. Będzie podwyżka stawki VAT na napoje owocowe i warzywne


Minister Finansów, Teresa Czerwińska, zapowiedziała, że resort wycofa się z propozycji podniesienia stawki VAT na nektary do 23%, w zamian rząd proponuje podwyżkę z 5% do 8%. Jak oceniają eksperci to zmiana kosmetyczna, która nie uratuje polskich rolników. Minister wciąż chce utrzymać podwyżkę na napoje owocowe i warzywne do najwyższej stawki podatku.

W listopadzie zeszłego roku Ministerstwo Finansów zapowiedziało „uproszczenie” matrycy VAT. W jej wyniku nektary oraz napoje owocowe oraz warzywne miały zostać opodatkowane stawką 23%, zamiast obecnej 5%. Planowana podwyżka VAT zgodnie z opiniami producentów i sadowników to prawdziwa klęska dla rolnictwa, ze względu na drastyczne zmniejszenie zapotrzebowania na surowiec. Teraz ministerstwo wycofuje się z części propozycji – nektary mają zostać objęte 8% stawką VAT. To zmiana kosmetyczna, gdyż nektary stanowią jedynie 12% rynku, podczas gdy napoje aż połowę na polskim rynku.

Obecny plan ministerstwa nadal oznacza wielkie problemy dla rolników. „Nektary stanowią najmniejszą część w strukturze spożycia (12%), a napoje z dodatkiem soku owocowego aż 50%, więc propozycja 8% VAT dla nektarów i 23% VAT dla napojów w żaden sposób nie niweluje negatywnych skutków zmian, czyli m.in. spadku zapotrzebowania polskiego przemysłu napojowego na owoce i warzywa (co odbije się negatywnie na polskich sadownikach), czy obciążenia konsumentów, którzy za wysokiej jakości napoje owocowe będą musieli zapłacić znacznie więcej” – informuje Julian Pawlak, prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków. Zwiększenie VAT do 23% na napoje oznacza podwyżkę cen tych produktów dla konsumentów. W obecnej propozycji oznacza to, że konsumenci zapłacą do budżetu prawie 395 mln zł. Jak zauważa Julian Pawlak, ustalenie 8% stawki VAT na nektary oznacza również wprowadzenie trzech stawek na soki, nektary i napoje, co mija się z propozycją uproszczenia systemu. Z wyliczeń ekspertów wynika, że w obecnej propozycji zapotrzebowanie na polskie owoce zmniejszy się nadal o 150 tys. ton, czyli o 60% stanu obecnego.

To oznacza prawdziwe trudności dla rolników ze zbytem owoców. „Wiele z owoców produkowanych w Polsce wykorzystywanych jest w dużej mierze do produkcji napojów i nektarów – jak np. jabłko, aronia czy czarna porzeczka. Sytuacja na światowych rynkach, w tym embargo na rynku rosyjskim, w ostatnich latach skomplikowały sytuację krajowych producentów. Wyższy VAT może ich ostatecznie dobić” – podaje Instytut Staszica w swoim komunikacie.

Polska jest europejskim liderem w produkcji zagęszczonego soku z jabłek, a na świecie ustępujemy jedynie Chinom. Rocznie produkujemy go 300 tys. ton i 40 tys. ton soku z innych owoców. Równocześnie możemy się pochwalić napojami owocowymi o wysokiej jakości, poprzez wyższą niż w UE zawartość wkładu owocowego. „Obecnie w Polsce zawartość soku w napojach owocowych jest jedną z najwyższych w Unii Europejskiej (ok. 20%). Jak pokazuje sytuacja na innych rynkach opodatkowanie spowoduje zmniejszanie tej zawartości do ok. 10%. Ale to nie konsumenci będą najbardziej poszkodowaną grupą. Gospodarka to skomplikowany system naczyń połączonych i zmiany w produkcji napojów najdotkliwiej odczują rolnicy i sadownicy” – uważa Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

W przeciwieństwie do pozostałych państw w Europie, soki, nektary i napoje owocowe są najpopularniejszym smakowym produktem do picia w Polsce. Jak pokazują badania, wyższa cena napojów owocowych nie przełoży się na wzrost zainteresowania sokami. Podobne podwyżki w innych krajach spowodowały wzrost konsumpcji napojów gazowanych.

„Alternatywą dla rodzimych napojów staną się wysokosłodzone napoje gazowane, należące do znanych światowych marek, co przy okazji stoi w sprzeczności z głoszonymi priorytetami zdrowotnymi. Zmiana preferencji konsumenckich Polaków, spowodowana podwyżką cen soków może negatywnie odbić się na polskich sadownikach. [...] Pamiętajmy, że jabłka są przede wszystkim wykorzystywane do wielosmakowych napojów i najpopularniejszych napojów, w których zawartość soku przekracza 20%. Polscy sadownicy mogą nie wytrzymać konkurencji ze sprowadzonymi owocami, zwłaszcza że np. na importowane cytrusy zaplanowano obniżkę podatku do 5%” – czytamy w stanowisku wydanym przez Warsaw Enterprise Institute w tej sprawie. Zdaniem producentów nowe propozycje resortu finansów dotyczące nektarów są jedynie kosmetyczne, a ministerstwo podwyżką dla polskich producentów i sadowników planuje rekompensować obniżki dla producentów żywności wysokoprzetworzonej – projekt nowelizacji zakłada bowiem obniżkę podatków na słone przekąski, takie jak krakersy czy chipsy.


Załączniki

- Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków