Wrocław: Matka rzuciła noworodkiem o chodnik. Chłopiec jest ranny


Wrocławianka, która rzuciła o asfalt miesięcznym synem i kopnęła go w głowę, usłyszała dziś we wrocławskiej prokuraturze zarzut usiłowania zabójstwa. Damian trafił do szpitala ze złamaną kością czaszki. We wtorek sąd rodzinny zdecyduje o jego dalszych losach. Prokuratura wnioskuje o aresztowanie kobiety.

Do zdarzenia doszło w sobotę przy ul. Gagarina we Wrocławiu. Podejrzana jest 33-letnia Barbara J. Zatrzymali ją świadkowie zdarzenia. Przejeżdżali ulicą, gdy kobieta wyszła z wózkiem na spacer. Widzieli jak wyciąga dziecko z wózka, rzuca nim o ziemię i kopie w głowę. Zaraz potem porwała chłopca z ulicy i zaczęła uciekać. Świadkowie dogonili ją i przekazali w ręce policji.

W poniedziałek, podczas przesłuchania w prokuraturze, Barbara J. nie przyznała się do zarzutu próby zabójstwa dziecka. Choć potwierdziła ustalone w śledztwie fakty – rzucenie dzieckiem o asfalt i kopnięcie. Zrobiła to – wyjaśniała na przesłuchaniu – z powodu kłótni z konkubentem. Damian urodził się 6 stycznia. Jest w tej chwili w szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


Załączniki

- Zdjęcie ilustracyjne