Małopolska: Policjanci z Zabierzowa z prawomocnym wyrokiem. Znęcali się nad zatrzymanym


Kary po roku więzienia w zawieszeniu wymierzył krakowski sąd dwóm policjantom z Zabierzowa za znęcanie się psychicznie i fizycznie nad nietrzeźwym mężczyzną w trakcie doprowadzania go do Komendy w Olkuszu. Oskarżeni mają zakaz pracy w policji. Już zostali wydaleni z jej szeregów ze względu na dobro służby.

Sąd Okręgowy w Krakowie tylko w niewielkim zakresie uwzględniła apelacje funkcjonariuszy. W stosunku do Przemysława D. który odpowiadał też za znęcanie nad żoną przyjął, że oskarżony nie wyrzucił partnerki z domu, gdy była w 8 miesiącu ciąży, a Dominikowi K. z 4 do 3 lat obniżył zakaz pracy w policji. Obaj mają za to ponieść wyższe finansowe koszty procesu rzędu po 3 tys. zł Sprawa wyszła na jaw przez przypadek. Żona starszego sierżanta Przemysława D. poskarżyła się w komendzie, że mąż się nad nią znęca. Długo milczała na ten temat, bo czuła się zastraszona, tym że jej życiowy partner twierdził, że „nikt jej nie uwierzy, a on ma szerokie znajomości na policji i w prokuraturze”. Przechwalał się, że „umie tak bić, by nie było śladów”. Kobieta podała, że w laptopie znalazła zdjęcia i nagrania świadczące, że mąż z innymi policjantami z Zabierzowa znęcał się nad zatrzymanymi. Te informacje częściowo się potwierdziły.

Zabezpieczono laptop, komputery stacjonarne i nośniki pamięci, które były w dyspozycji Przemysława D. Odkryto nagranie z czerwca 2012 r. dotyczące zatrzymanego Krzysztofa B.. Budowlaniec w barze w Rudawie wypił kilka piw podczas oglądanie meczu Polska Rosja na Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej i stracił orientację. Potem nietrzeźwy ocknął się na terenie pobliskiego kamieniołomu i poprosił stróża o wezwanie policji. Przyjechał Przemysław D. i Dominik K. Obaj od dwóch lat jeździli we wspólnym patrolu. Na zmianę jeden był kierowcą, a drugi dowódcą patrolu w ramach ogniwa patrolowo interwencyjnego w komisariacie w Zabierzowie. W drodze wyśmiewali się z mężczyzny, że ma brudne buty, używali wulgaryzmów. W pomieszczeniach komisariatu Dominik K. kazał mężczyźnie wejść pod stół i klęknąć, a Przemysław D. zaczął nagrywać tę scenę telefonem. Gdy zapytał „czemu ty siedzisz pod stołem” Krzysztof B. odparł, że „ten policjant mi kazał k..a.” i wskazywał na Dominika K.

Gdy budowlaniec usiłował usiąść to Przemysław D., wykopał mu krzesło spod pośladków i mężczyzna upadł na podłogę. Potem na nagraniu widać pokrzywdzonego zrezygnowanego i niedowierzającego w to co się dzieje. Policjanci postanowili przewieźć mężczyznę do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych Komendy w Olkuszu. W czasie jazdy Krzysztof B. pytał ich o dane osobowe wtedy Dominik K. odparł, że nazywa się „Miś Gogo„ lub „Kubuś Puchatek”. Na uwagę krytykę zatrzymanego odparł, „zamknij się, bo przeoram tobą ten rów”. Przesłuchany Krzysztof B. nie pamiętał samego zajścia w komisariacie, a tylko przyjazd policjantów do kamieniołomu i jazdę z nimi do Zabierzowa. Domagał się zadośćuczynienia za krzywdę. Prokurator zdecydował o zatrzymaniu policjantów w kwietniu 2017 r. Postawiono im zarzuty znęcania się nad osobą pozbawioną wolności oraz przekroczenia uprawnień. Przemysław D. odpowiadał dodatkowo za znęcanie się nad żoną i postawiono mu też zarzut nakłaniania jednego policjanta z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie, by ujawnił mu dane adresowe i telefony osób, które dzwoniły do jego żony.

Powiadomił policję, że ktoś ktoś za nim jeździ autem i wysyła mu smsy z groźbami. Od jednego z funkcjonariuszy uzyskał wówczas bezprawnie operacyjne informacje o właścicielu pojazdu i jego dane osobowe. Dowiedział się, że ten mężczyzna ponad 1000 razy dzwonił do jego żony. Oskarżeni generalnie przyznali się się do winy. Przemysław D zaprzeczał, by znęcał się nad żoną. Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy uznał starszego sierżanta Przemysława D. za winnego i skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata i na 5 lat zakazał mu pracy w policji. Umorzył tylko sprawę zarzutów dotyczących naruszenia nietykalności cielesnej żony, bo nastąpiło ich przedawnienie. Sierżant sztabowy 31-letni Dominik K. usłyszał wyrok roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Ten policjant był w służbie od 2007 r., jego kolega rok dłużej. Orzeczenie w ich sprawie jest prawomocne.


Załączniki

- brak opisu