Wrocław: Były piłkarz Śląska Wrocław zatrzymany. W tle handel narokotykami za 10 mln zł


Funkcjonariusz służby więziennej ZK przy Kleczkowskiej, a przed laty piłkarz wrocławskiego Śląska, został zatrzymany przez policjantów CBŚP. 

Razem z nim zatrzymano dwanaście osób. Stawiane im zarzuty dotyczą handlu narkotykami na potężną skalę na terenie więzienia we Wrocławiu. Miały tam trafić narkotyki warte 10 milionów złotych - 330 kilogramów marihuany i ponad 19 kilogramów amfetaminy. Ta historia to jeden z wątków śledztwa prowadzonego od lat przez wrocławskich prokuratorów i policjantów.

Chodzi w nim o przemyt narkotyków do Polski i handel nimi na bardzo dużą skalę. Od kilku lat z policją i prokuraturą współpracują „skruszeni” przestępcy. Przede wszystkim Lech W., ps. „Pikolo”. Oficjalnie policja nic o tej sprawie nie mówi.

Wiadomo, że w akcji uczestniczyli też funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Służby Więziennej. Oraz, że działania prowadzone były w kilku różnych więzieniach. Bardzo możliwe, że oprócz byłego piłkarza zatrzymano jeszcze inne osoby związane z więziennictwem. Być może są wśród nich byli pracownicy zakładu karnego przy Kleczkowskiej we Wrocławiu. Jak się dowiadujemy zatrzymany funkcjonariusz trafił do aresztu. Spośród 12 zatrzymanych cztery osoby to więźniowie różnych zakładów karnych, którzy zajmowali się dystrybucją dostarczonych z wolności narkotyków. Zatrzymany kilka dni temu były piłkarz pracował więzieniu na Kleczkowskiej.

W prokuratorskich aktach trafiliśmy na relacje o tym, jak to zamordowany „Gołota” organizował handel narkotykami zza więziennych krat. Były to nawet transakcje międzynarodowe. Jeden z przestępców mówił w śledztwie, ze „Gołota” miał w celi telefon podłączony do internetu. A ze światem zewnętrznym kontaktował się przez sieć skype. Widzieliśmy dokumenty, z których wynikało, że na widzenia do „Gołoty” przychodziły osoby mogące mieć związek z dilerską siatką z miasta. Były też informacje wskazujące na powiązania siatki dilerów z pracownikiem Zakładu Karnego na Kleczkowskiej.

W telefonie przestępcy, zatrzymanego w 2013 roku przez CBŚP, znaleźliśmy zapisany numer telefonu komórkowego pracownika więzienia. Sprawą narkotykowej szajki, w tym wątku więziennego, zajmuje się wrocławski wydział Prokuratury Krajowej. Warto przypomnieć, że ten sam wydział prowadzi inne śledztwo, dotyczące podejrzeń o korupcję wśród funkcjonariuszy służby więziennej z Kleczkowskiej. Niedawno jedna ze spraw zakończyła się spektakularną klęską prokuratury.


Załączniki

- brak opisu
- zdjęcie ilustracyjne