Koniec OFE. Morawiecki: Chcemy uporządkować system emerytalny. Ekspert: To skok na kasę


Zgodnie z zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego, rząd che pieniądze z OFE, czyli 162 mld zł, przekazać na nasze konta. - Z dzisiejszej konferencji wynika, że albo jest to podobne rozwiązanie do tego co zrobiła Platforma- patrz idziemy do ZUS-u albo rzeczywiście mamy do dyspozycji środki, ale musimy zapłacić podatek już dzisiaj - komentuje dla AIP Marek Zuber, ekonomista.

- Chcemy odbudować zaufanie Polaków. Dziś przekazujemy te środki społeczeństwu- mówił Premier Mateusz Morawiecki. - Kiedy więc mówię o przekazaniu tych pieniędzy, to de facto jest to sprywatyzowanie ich. To prywatyzacja sprawiedliwa. Nasi poprzednicy uderzyli w Polaków zmianami w OFE, ze względu na sytuację finansów. My naprawiliśmy finanse, więc możemy to zrobić. Polacy będą mieli wybór, czy środki pójdą na IKE, czy wybiorą ZUS - mówił.

100 proc. środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), czyli 162,3 mld zł zostanie przeniesione na Indywidualne Konta Emerytalne niemal 16 milionów uczestników OFE. Średnio daje to 10,2 tys zł. - Polacy będą mieli wolny wybór gdzie ulokować środki prywatne konta - mówił Premier.

- Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w porządku. 100 proc. środków z OFE mają pójść do IKE, czyli opcji inwestowania na emeryturę. Wydaje się, że w przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej, wszystkie środki trafiają na nasze konta. Jednak jak się dokładnie przyjrzymy temu rozwiązaniu, to mamy dwie możliwości - mówi Zuber.

Jak tłumaczy, pierwsza opcja polega na tym, że środki trafiają do IKE, ale rząd zabiera nam 15 proc. w formie "para podatku", który trafi do budżetu. - Jest to dość kuriozalna konstrukcja. Problem polega na tym, że jak środki pójdą do IKE, to ja nie będę mógł na drugi dzień ich wyciągnąć, bo taki jest sens IKE. W związku z tym jest to płacenie podatku dzisiaj, który tak naprawdę będzie do zapłacenia w momencie, kiedy przejdę na emeryturę. Jest to konstrukcja co najmniej dziwna - mówi Zuber. - To miałoby sens gdybym z tych pieniędzy normalnie płacił podatek wtedy, kiedy chciałbym je w całości wyciągną po przejściu na emeryturę. To po co rząd to robi? Robi to po to, żeby te pieniądze mieć, one mają się pojawić w budżecie w przyszłym roku i w roku następnym i być wykorzystane na finansowanie pomysłów na które obecnie jest problem ze znalezieniem źródeł finansowania. W pewnym sensie jest to skok na kasę - dodaje.

Zgodnie z zapowiedzią, środki z OFE mogą zostać przekształcone w Indywidualne Konto Emerytalne (IKE). Wtedy będzie pobierana opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc. wartości środków na rachunku OFE. Pieniądze mogą także trafić na nasze konto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jednak wtedy zapłacimy 18 proc. w momencie kiedy będziemy wypłacać pieniądze.

Na pewno część osób nie będzie się chciała podzielić tymi 15 procentami, więc pojawia się druga opcja - przenosimy te środki do ZUS-u.

- Wtedy tak naprawdę jest to samo, co zrobiła Platforma Obywatelska ze 134 mld zł, które zostały nam zabrane w postaci obligacji skarbowych. Dlaczego to samo? Skoro te środki mają iść do ZUS-u, to te akcje w tym ZUS-ie nie zostaną, tylko zostaną relatywnie szybko zamienione na gotówkę. Nie wiem, czy to się stanie w ciągu miesięcy, czy w ciągu lat, ale raczej nie w ciągu dwudziestu oznacza to, że podobnie jak w przypadku pomysłu Platformy te akcje znikną i w to miejsce pojawi się zapis, że mamy te środki. Chyba, że zostanie stworzony jakiś fundusz, bo ZUS nie ma akcji, i nie zarządza akcjami. Tu pojawia się dodatkowy problem, bo jak ZUS będzie chciał sprzedawać te akcje, to pojawia się pytanie jaki to będzie miało wpływ na giełdę, która i tak jest w złym stanie. Pytanie czy nie doprowadzi to do kolejnych poważnych spadków - mówi ekspert.

Premier uważa, że zmiany to porządkowanie systemu emerytalnego. - Chcemy dziś poprzez tę zmianę zaproponować niezbędny krok w kierunku uporządkowania systemu emerytalnego, jego większej transparentności, żeby przyszli emeryci mieli pewność - podsumował premier.

Z dzisiejszej konferencji wynika, że albo jest to podobne rozwiązanie do tego co zrobiła Platforma - patrz idziemy do ZUS-u albo rzeczywiście mamy do dyspozycji środki, ale musimy zapłacić podatek już dzisiaj. 15 proc. tych środków nam się zabiera, które trafiają bezpośrednio do budżetu - wyjaśnia Zuber.

- Gdyby rząd rzeczywiście, tak jak Morawiecki twierdził, chciałby fair się zachować do Polaków w przeciwieństwie do Platformy, to powinien 100-proc. tych środków przekazać do IKE bez żądnej opłaty pobieranej z tytułu ich przekazania. Wtedy rzeczywiście mogliby powiedzieć, że w przeciwieństwie do naszych poprzedników 100 proc. środków idzie do IKE, my nic z tego nie chcemy. Macie te środki w formie akcji,a nie w formie zapisu - podsumowuje.

Z kolei Urząd Komisji Nadzoru Finansowego pozytywnie ocenia przedstawioną przez rząd inicjatywę przeniesienia aktywów zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE) na prywatne, indywidualne konta emerytalne. - Jest to korzystne rozwiązanie dla budowania długoterminowych oszczędności społeczeństwa i tym samym zabezpieczenia przyszłych potrzeb emerytalnych obywateli. Realizacja tego projektu będzie w bezpieczny sposób prowadzić do mobilizacji oszczędności prywatnych i wzmocnienia finansowania przedsiębiorstw – ocenia Rafał Mikusiński, Zastępca Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, odpowiedzialny w UKNF za Pion Nadzoru nad Rynkiem Kapitałowym cytowany w komunikacie.

 

 


Załączniki

- fot. Małgorzata Genca