Wielkopolskie lasy płonęły w tym roku aż 205 razy. Susza, człowiek, mała iskra może spowodować pożar lasu


Od początku tego roku do końca lipca tereny leśne Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu płonęły aż 205 razy. Spłonęło łącznie 84 hektarów drzew i krzewów. Powodem jest susza i działalność człowieka.

Na terenach leśnych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu utrzymuje się drugi i trzeci stopień zagrożenia pożarowego lasu. Żadne nadleśnictwo nie wprowadziło jednak zakazu wstępu do lasu. 

– W lesie jest bardzo sucho i niebezpiecznie pomimo przelotnych opadów, które występowały lokalnie – mówi Karolina Kapałka-Boratyńska, specjalistka Służby Leśnej ds. edukacji leśnej. Tegoroczne, rekordowo wysokie temperatury nie tylko są uciążliwe dla ludzi i zwierząt, ale także mogą być przyczyną pożaru. Od początku tego roku w lasach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu wybuchło 205 pożarów na łącznej powierzchni 32,57 hektarów. Najczęściej ogień płonął w Przedborowie, Koninie, Konstatynowie, Obornikach, Grodzisku, Jarocinie i Kole. [przycisk_galeria] – Najbardziej w pożary obfitował kwiecień. Wybuchło ich aż 77. Natomiast w czerwcu i lipcu wielkopolskie lasy płonęły kolejno 59 i 46 razy – opowiada mówi Karolina Kapałka-Boratyńska. Największy pożar powstał w nadleśnictwie Konstatynowo. Spłonęło 2,65 ha lasu, gdzie posadzone były młodniki. 

– Na długo zapamiętamy także ostatni weekend czerwca. Tylko w ciągu trzech dni las w Nadleśnictwie Piaski (powiat gostyński) palił się ponad dwadzieścia razy. Spłonęło 3,5 ha czyli prawie pięć boisk do piłki nożnej. Źródłem pożaru był ogień, który pojawił się na polach uprawnych. Niestety wysoka temperatura powietrza oraz podmuchy wiatru spowodowały szybkie przemieszczanie się pożaru i utrudniały akcje gaśniczą. W celu dogaszenia płonących pól oraz fragmentów lasu do akcji gaśniczej włączyły się samoloty, które dzięki dużej ilości zrzucanej jednocześnie wody pomogły w opanowaniu żywiołu – opowiada Karolina Kapałka-Boratyńska. Najczęstszą przyczyna pożaru jest właśnie człowiek i ludzka nierozwaga. – Są to umyślne podpalenia lub nieostrożność osób dorosłych, przypadkowe zaprószenie ognia – mówią pracownicy RDLP.

Do walki z pożarami leśnicy na terenie RDLP mają m.in. do dyspozycji sieć 43 punktów obserwacji naziemnej, 3 samoloty patrolowo-gaśnicze, bazy sprzętu przeciwpożarowego, sieć punktów czerpania wody, pasy przeciwpożarowe na leśnych ścieżkach, oddzielające las od obiektów stanowiących zagrożenie pożarowe oraz system monitorowania zagrożenia pożarowego. – Leśnicy odnawiają spalone miejsca w lesie. To oznacza, że po odpowiednim przygotowaniu powierzchni tworzone są nowe nasadzenia – mówi Karolina Kapałka-Boratyńska. Pracownicy RDLP podkreślają, że leśne pożary są bardzo niebezpieczne. Ogień w płonącym lesie sosnowym może sięgać aż 30 metrów powyżej wierzchołków drzew. 1 tona spalonych drzew i krzewów uwalnia 1375 kg dwutlenku węgla do atmosfery. Żeby wyrównać emisję dwutlenku węgla wytworzonego w pożarze 1 ha lasu, należy zalesić 10-25 ha. Na terenie lasu nie wolno:

  • palić ognisk (poza miejscami wyznaczonymi do tego celu),
  • używać otwartego ognia, kuchenek i grilla,
  • wypalać śmieci,
  • wypalać wierzchniej warstwy gleby lub pozostałości roślinnych na łąkach, rowach, nieużytkach,
  • wyrzucać nieugaszonych zapałek lub niedopałków papierosów.

Ruch pojazdami w lesie jest dozwolony tylko po drogach publicznych. Parkowanie na drogach leśnych i na obrzeżach lasu jest niedozwolone.


Załączniki

- Od początku tego roku do końca lipca tereny leśne Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu płonęły aż 205 razy. Spłonęło łącznie 84 hektarów drzew i krzewów. Powodem jest susza i działalność człowieka. Tylko w ciągu trzech dni las w Nadleśnictwie Piaski (powiat gostyński) palił się ponad dwadzieścia razy. Spłonęło 3,5 ha czyli prawie pięć boisk do piłki nożnej.
- Największy pożar powstał w tym roku w nadleśnictwie Konstatynowo. Spłonęło 2,65 ha lasu, gdzie posadzone były młodniki.
- Najczęstszą przyczyna pożaru jest właśnie człowiek i ludzka nierozwaga. – Są to umyślne podpalenia lub nieostrożność osób dorosłych, przypadkowe zaprószenie ognia – mówią pracownicy RDLP.
- Do walki z pożarami leśnicy na terenie RDLP mają m.in. do dyspozycji sieć 43 punktów obserwacji naziemnej, 3 samoloty patrolowo-gaśnicze, bazy sprzętu przeciwpożarowego, sieć punktów czerpania wody, pasy przeciwpożarowe na leśnych ścieżkach, oddzielające las od obiektów stanowiących zagrożenie pożarowe oraz system monitorowania zagrożenia pożarowego.
- Pracownicy RDLP podkreślają, że leśne pożary są bardzo niebezpieczne. Ogień w płonącym lesie sosnowym może sięgać aż 30 metrów powyżej wierzchołków drzew.
- 1 tona spalonych drzew i krzewów uwalnia 1375 kg dwutlenku węgla do atmosfery. Żeby wyrównać emisję dwutlenku węgla wytworzonego w pożarze 1 ha lasu, należy zalesić 10-25 ha.