Były prezydent Bytomia nie zostanie senatorem. Ponad jedna czwarta podpisów na listach okazała się nieważna


Damian Bartyla, były prezydent Bytomia chciał zostać senatorem. Niestety nie będzie nawet kandydatem w jesiennych wyborach parlamentarnych. Okręgowa Komisja Wyborcza odrzuciła odmówiła rejestracji jego kandydatury. Ponad jedna czwarta podpisów na listach poparcia Bartyli była nieważna. Ponadto komisja stwierdziła, że jeden z wyborców podpisał się na nich aż 62 razy!

Mimo przegranej w ubiegłorocznych wyborach samorządowych Damian Bartyla nie zniknął z polityki. Były prezydent Bytomia miał chrapkę na miejsce w Senacie Rzeczpospolitej Polskiej. 3 września do Okręgowej Komisji Wyborczej w Katowicach wpłynął wniosek o rejestrację Damiana Bartyli jako kandydata Komitetu Wyborczego Wyborców Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy w wyborach do Senatu, które odbędą się 13 października tego roku.

Niestety Bartyla nie zostanie senatorem. Ba! Nie zostanie nawet kandydatem na senatora. Okręgowa Komisja Wyborcza wytknęła szereg błędów na liście poparcia byłego prezydenta Bytomia i odmówiła rejestracji jego kandydatury. - Okręgowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że wśród badanych w rejestrze PESEL podpisów 736 podpisów, co stanowi 28,96 proc. podpisów, nie spełnia wymogów ustawy - czytamy w uchwale OKW. Wymagane prawem jest złożenie wniosku, w którym kandydata wesprze 2000 wyborców.

Na listach Bartyli głosów poparcia było aż 2541, ale jedynie 1805 podpisów zostało złożonych prawidłowo. Najwięcej wad w podpisach na listach poparcia Bartyli wynika ze źle wpisanego przez wyborców adresu. Błędy zdarzają się również w numerach PESEL wyborców. Są one nieczytelne, niepełne lub nieprawdziwe. Ponadto jeden z wyborców na listach poparcia byłego prezydenta Bytomia podpisał się aż 63 razy!

Ważny był tylko jeden z tych podpisów. Dziś, 12 września mija data możliwości odwołania się Bartyli od decyzji Okręgowej Komisji Wyborczej. Próbowaliśmy skontaktować się z byłym prezydentem i jego komisarzem wyborczym, żeby uzyskać komentarz w tej sprawie. Niestety do tej pory nieskutecznie. 

 

Załączniki

- Damian Bartyla