Leszek Dobrzyński (PiS): "Trzeba przyznać, z promem w Szczecinie nam nie wyszło"


Rozmowa tygodnia GS24.pl z Leszkiem Dobrzyńskim, posłem Prawa i Sprawiedliwości.

- Warto pokazać, jaka była sytuacja Stoczni Szczecińskiej 4 lata temu – mówi poseł PiS, Leszek Dobrzyński pytany o efekty odbudowy przemysłu stoczniowego w Szczecinie - Rozpatrywanie sprawy tylko przez pryzmat promu, zawsze będzie zafałszowane, to będzie stwierdzenie: coś tam naobiecywali i nic w zasadzie nic nie zrobili. Bez pokazania tego, co zastaliśmy, każda dyskusja będzie niepełna. Jeżeli chodzi o prom, to trzeba przyznać: z promem nam nie wyszło. Poseł przyznaje, że nasi przewoźnicy potrzebują promów już teraz, by konkurować na Bałtyku.

Pojawiające się pogłoski o powołaniu Ministerstwa Zasobów Narodowych, które ma zająć się spółkami skarbu państwa, nakazują zadać pytanie, czy to oznacza, że Stocznia Szczecińska i Stocznia Gryfia przejdą pod nowy resort Jacka Sasina. - Nie przewiduję takich zmian – zapewnia poseł PiS. - Myślę, że Ministerstwo Gospodarki Morskiej, które zdało swój egzamin, będzie istniało, a firmy stoczniowe będą funkcjonowały w tej samej formie własnościowej. Ostateczny głos należeć będzie oczywiście do premiera Mateusza Morawieckiego.

Leszek Dobrzyński przed wyborami nie podpisał deklaracji szczecińskiej zaproponowanej przez prezydenta Piotra Krzystka. Kandydaci zobowiązywali się w niej do walki o 80 mln zł na przebudowę stadionu Pogoni. - Należałoby przypomnieć, że 30 mln zł na budowę centrum szkolenia dzieci i młodzież coś znaczy – mówi polityki PiS. - A teraz stawia się nas w sytuacji tych, którzy nie chcą dać na budowę stadionu. Nawet nie przypominam sobie, czy prezydent podziękował za te 30 mln zł.

 


Załączniki

- brak opisu