Szczyt NATO w Londynie może zadecydować o przyszłości działań Sojuszu w Polsce i na wschodniej flance


Od dyplomatycznych sporów zaczął się 3.12.2019 szczyt przywódców krajów NATO w Londynie. Prezydent USA skrytykował prezydenta Francji, a przywódca Turcji zagroził zawetowaniem planów obronnych wschodniej flanki NATO. Spotkanie zakończy się 4 grudnia.

Sytuacja na świecie sprawiła, że rozpoczęty we wtorek w Londynie szczyt przywódców krajów NATO może okazać się kluczowy dla przyszłości Sojuszu.

Trump: To brak szacunku

Już w poniedziałek wieczorem do Londynu przybył prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. We wtorek był zaproszony na przyjęcie do królowej Elżbiety, ale wcześniej, już rano odniósł się do niedawnej kontrowersyjnej opinii prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Francuski przywódca stwierdził, że NATO znajduje się w stanie „śmierci mózgowej”, a przywództwo USA w Sojuszu nie jest już tak jasne. Donald Trump stwierdził, że taki komentarz jest nieuprawniony.

- To znieważające - stwierdził amerykański przywódca. - Nie można tak chodzić i mówić takich rzeczy o NATO. To okazywanie braku szacunku - stwierdził Trump, cytowany przez CNN. Podczas konferencji prasowej zwrócił się o komentarz w tej sprawie także do sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który również powiedział, że Sojusz działa dzisiaj aktywnie i skutecznie na wielu płaszczyznach. Jak podał „New York Times”, Trump miał się spotkać z Macronem jeszcze wre wtorek, by wyjaśnić różnice zdań.

Szczyt NATO w cieniu sporów

Prezydent Francji na początku listopada udzielił wywiadu tygodnikowi „The Economist”, w którym oprócz mówienia o „śmierci mózgowej” NATO stwierdził, że Europa nie może już polegać tak jak dawniej na pomocy USA.

Zdaniem komentatorów „New York Timesa” Macron chce w ten sposób przejąć główną rolę w NATO w sytuacji zaskakujących często działań prezydenta Trumpa, osłabienia Wielkiej Brytanii poprzez zamieszanie z brexitem oraz roli Niemiec w związku z kryzysem przywództwa w tym kraju. Jednym z dominujących tematów rozmów ma być również zagrożenie płynące ze strony Chin i reakcja krajów Sojuszu.

Turcja zaszkodzi Polsce?

Londyński szczyt NATO, w którym bierze również udział prezydent Andrzej Duda, okazał się niezwykle istotny także dla polskich interesów. Wszystko przez to, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan postawił krajom członkowskim zaskakujące ultimatum. Stwierdził, że jeśli pozostali członkowie aliansu nie uznają kurdyjskich organizacji zwalczanych przez Turcję za organizacje terrorystyczne, wówczas Turcja sprzeciwi się wzmacnianiu aktywności Sojuszu w krajach bałtyckich i w Polsce.

Agencja Reuters zacytowała nieujawnionego z nazwiska tureckiego dyplomatę, który miał stwierdzić, że ultimatum Turcji nie jest szantażem, gdyż kraj ten ma prawa weta w gronie Sojuszu. - Nie ma czegoś takiego jak turecki szantaż. Takie stwierdzenia są nieuprawnione - powiedział dyplomata agencji Reuters. W Londynie może dojść do rozmów w tej sprawie pomiędzy prezydentami Polski, krajów bałtyckich i Turcji.


Załączniki

- Na wspólnej konferencji prasowej z Jensem Stoltenbergiem prezydent USA Donald Trump skrytykował wypowiedź prezydenta Francji o "śmierci mózgowej" NATO