Pomorze: Zabójca Adamowicza był poczytalny? Rok to za mało, by to ustalić. Trwa śledztwo


Rok od rozpoczęcia śledztwa ws. zabójstwa Pawła Adamowicza nie dał jasnej odpowiedzi, czy Stefan W. trafi do więzienia, czy do zakładu psychiatrycznego. Postępowanie zostało przedłużone do połowy kwietnia. - informuje Onet.

Stefan W. prezydenta Pawła Adamowicza zaatakował 13 stycznia 2019 roku w trakcie finału WOŚP. Włodarz Gdańska zmarł dzień później w szpitalu. Mężczyzna był badany psychiatrycznie pod koniec stycznia zeszłego roku, później w maju i w czerwcu, podczas miesięcznej obserwacji w Krakowie. Biegli z Krakowa stwierdzili jego niepoczytalność, prokuratura zawnioskowała o powołanie drugiego zespołu ekspertów. - przypomina Onet.

Śledczy wciąż przesłuchują kolejne osoby, które znały Stefana W. podczas jego wcześniejszego pobytu w więzieniu. Prokuratura prowadziła również inne postępowania. Także ws. działań ratowników na scenie WOŚP i tego, jak impreza była zabezpieczona. Stefan W. przyznał się do winy. W lipcu w tej sprawie skierowano akt oskarżenia do sądu, ale wyroku jeszcze nie ma.


Załączniki

- Zabójca Adamowicza był poczytalny? Rok to za mało, by to ustalić. Trwa śledztwo