Firmy kurierskie powołały sztaby kryzysowe, ale kurierzy jeżdżą


W magazynach sterty paczek, których nikt nie chce odebrać z powodu stanu epidemicznego? Nic podobnego, choć i takie sytuacje sporadycznie się zdarzają. Firmy kurierskie powołały sztaby kryzysowe, ale kurierzy jeżdżą. Czasami przesyłka trafia do nas nawet szybciej.

- Zdecydowaliśmy się wydać rekomendację dla klientów – w ramach której zalecamy korzystanie z paczkomatów w sytuacji, gdy sprzedawca oferuje możliwość dostaw zarówno przez naszego kuriera, jak i paczkomat. W ten sposób profilaktycznie ograniczamy kontakt pomiędzy kurierem a odbiorcą. Jest to ważne z uwagi na fakt, że jak informuje WHO, wirus przenosi się najczęściej droga kropelkową – powiedział Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy InPost.

Podobne "antywirusowe" procedury wdrażają inne firmy. Ale... Problem polega na tym, że w niektórych magazynach przesyłki mogą wręcz zalegać. Sygnalizują nam to kierowcy obsługujący linie transportowe. - Problemy są trzy w tej chwili - wyjaśnia nieoficjalnie zaprzyjaźniony logistyk odpowiedzialny w olbrzymiej korporacji za transport na Europę. - Po pierwsze: mogą być opóźnienia wynikające z tego, że do magazynów kierowcy i samochody są ze względów bezpieczeństwa wpuszczani pojedynczo. Po drugie: mamy przywrócone kontrole na granicach Unii Europejskiej, co wydłuża korki na przejściach, głównie dotyczy to przewozów na Wschód, na tym kierunku "tamta" strona przeprowadza długotrwałe kontrole. Po trzecie: jeśli z powodu wirusa nasi odbiorcy ograniczają albo zawieszają działalność, to zamówione przez nich przesyłki po prostu nie są przewożone, bo nikt ich nie odbierze. Natomiast - jeśli obserwując sytuację trwająca w kraju od dobrego tygodnia, a na świecie jeszcze dłużej - komuś w magazynach zalegają paczki, to znaczy że nie przygotował się logistycznie do kryzysu.

W praktyce widać, że dostarczanie przesyłek do paczkomatów jest szybsze. Być może wynika to z mniejszej liczby przesyłek, choć faktem jest, że sprzedaż internetowa zwyczajnie - jako uznawana za bezpieczniejsza - rośnie. - Naszym zdaniem w czasie spodziewanego wzrostu zachorowań najważniejsze będzie zachowanie stabilności dostaw, utrzymanie łańcuchów logistycznych i zapewnienie bezpieczeństwa odbiorców. Dlatego tak istotna jest dbałość firm logistycznych o stan zdrowia ich pracowników – podkreśla Wojciech Kądziołka.

Inny kłopot zasygnalizowała na Facebooku w dość dramatycznie brzmiącym wpisie kurierka jednego z operatorów z rejonu Gliwic. [polecane]19871923;1;Koronawirus: aktualizowany raport z województwa kujawsko-pomorskiego[/polecane] Czytamy: "Jestem kurierką w DHL. Chciałam poprosić klientów o ruszenie głową i ostrzec innych kolegów po fachu. Sytuacja kolegi z wczoraj - kobieta zamawia paczkę za pobraniem, a w momencie płatności za paczkę dopiero informuje kuriera, że jest na przymusowej kwarantannie - zgadnijcie, czy teraz kurier lata z paczkami, czy może jest przymuszony do siedzenia w domu przez nieodpowiedzialną kobietę. Moja sytuacja: wczoraj doręczałam paczkę do pana, oczywiście paczka za pobraniem. Ponowne doręczenie paczki do tego samego pana dzisiaj. Dopiero dzisiaj pan poinformował mnie, że wrócił z Norwegii i jest na kwarantannie... Ludzie! Pójdźcie po rozum do głowy i informujcie nas o takich sprawach! Też jesteśmy ludźmi i mamy swoje rodziny w domach! Opłacajcie paczki i proście kuriera, żeby zostawiał je wam pod drzwiami! Pozdrawiam i zdrowia życzę wszystkim".

Inne sieci kurierskie także działają bez problemów. Przynajmniej na razie. Magdalena Bugajło, dyrektor w DHL Parcel Polska, wyjaśnia, że firma swoimi siedzibami pokrywa teren całej Polski. więc nawet w przypadku konieczności wyłączenia jednej z baz, inne przejmą jej zadania. W Bydgoszczy punkty przyjmowania i odbioru paczek DHL działają, co wczoraj sprawdziliśmy na bydgoskich Bartodziejach.

Bez kłopotów działa także centrum operacyjne Poczty Polskiej w podbydgoskim Lisim Ogonie. Tam jednak w sortowni pomagają... skazani. - Zgodnie z umową zawartą z Pocztą Polską S.A., skazani zatrudnieni na rzecz w/w kontrahenta wykonują pracę na stanowisku do spraw opracowania ładunków, czyli wyłącznie przy przesyłkach wielkogabarytowych - potwierdza porucznik Agnieszka Wollman, rzeczniczka prasowa dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Bydgoszczy.

Poczta Polska ma także plan awaryjny - chodzi o przejście w tryb, który zapewni ciągłość działania w przypadku zagrożeń epidemiologicznych. Dostawy przesyłek będą utrzymane w całym kraju, nawet przy zmniejszonych załogach centrów logistycznych.


Załączniki

- Zdaniem logistyków dużych firm, w tej chwili spory problem to m.in. przestoje na granicach UE.