Turystyka w Warszawie spadła o 90%. Dramatyczna sytuacja hoteli i gastronomii


Już wiemy, że 2020 rok okazał się dla branży turystycznej wyjątkowo ciężkim. W kwietniu i marcu obłożenie w hotelach na Mazowszu oraz w Warszawie wynosiło zaledwie 10 proc. A to dopiero początek problemów. 

Rok 2020 okazał się fatalnym dla turystyki na całym świecie. Nic więc dziwnego, że pandemia covid-19 odbiła się także na Warszawie i Mazowszu. Znaczący spadek ilości turystów nastąpił z początkiem wiosny, czyli w czasie tzw. lockdownu, gdy obłożenie miejsc wynosiło często niewiele ponad 10 procent - wynika z danych Urzędu Statystycznego w Warszawie, który podsumował rok 2020 w turystyce.

Kwiecień przyniósł prawie stuprocentowy spadek liczby odwiedzających województwo Mazowieckie: 97,1% w przypadku turystów krajowych oraz 99,1 % w przypadku turystów zagranicznych. Nie mniej pesymistyczne okazały się liczby dla samej Warszawy (98,3% i odpowiednio 99,4%). Niemal o tyle samo spadła ilość noclegów udzielanych turystom w tym samym okresie. Obłożenie miejsc hotelowych na Mazowszu z ponad 60% w maju zeszłego roku spadło do niewiele ponad 10% w maju 2020.

W Warszawie było jednak gorzej, tu różnica między obłożeniem w maju 2019 a rok później wynosiła aż 70%. Najmniej chętnie odwiedzali nas turyści z USA. W 2019 było ich zaledwie tysiąc, z czego 900 wybrało na cel swojej podróży Warszawę. To spadek o 97,8% w stosunku do tego samego okresu w roku ubiegłym. Mniej było także Ukraińców (o 84 i 91% odpowiednio na Mazowszu i Warszawie), Niemców (96,4 i 97%) oraz Litwinów i Brytyjczyków.


Załączniki

- brak opisu