Kardynał Stanisław Dziwisz wydał oświadczenie w sprawie ofiary molestowania. Zapewnia, że pragnie rzetelnie wyjaśnić zaistniałą sytuację


Kardynał Stanisław Dziwisz w wydanym we wtorek oświadczeniu zapowiedział, że podejmie kroki aby spotkać się osobiście z Januszem Szymikiem - ofiarą księdza Jana Wodniaka, który wykorzystywał go seksualnie przez pięć lat. Zapewnił, że pragnie rzetelnie wyjaśnić zaistniałą sytuację. Na oświadczenie emerytowanego metropolity krakowskiego odpowiedział w mediach społecznościowych ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny twierdzi, że oświadczenie kard. Dziwisza zawiera przekłamania.

W ostatnich tygodnia portal Onet w swoich publikacjach przedstawił historię obecnie 48-letniego Janusza Szymika, który 80. jako 12-latek był przez pięć lat wykorzystywany seksualnie przez ówczesnego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim koło Bielska-Białej, ks. Jana Wodniaka. Mężczyzna ze szczegółami opowiedział dziennikarzowi portalu, co się wydarzyło, gdy był ministrantem. Szymik po raz pierwszy zgłosił się jako ofiara duchownego do kurii bielskiej w 1993 r. Ordynariuszem diecezji był wówczas biskup Tadeusz Rakoczy. W związku z faktem braku działań ze strony bp. Rakoczy, mężczyzna zdecydował się zwrócić o pomoc do ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Ten 21 kwietnia 2012 r. pojechał do kurii w Krakowie (diecezja bielsko-żywiecka to część archidiecezji krakowskiej) i wręczył do rąk własnych kard. Stanisławowi Dziwiszowi dokumenty, w których znajdowała się dokładnie opisana sprawa Szymika oraz jego dane kontaktowe. Jak zapewnia, przekazał kard. Dziwiszowi wszystkie informacje o wcześniejszych zaniechaniach bp. Rakoczego, mimo to hierarcha nie zdecydował się nigdy skontaktować z pokrzywdzonym. We wtorek w odniesieniu do całej sprawy kard. Dziwisz wydał oświadczenie.

- Wydarzenia, które miały miejsce, a zostały ostatnio opisane w mediach, nigdy nie powinny się wydarzyć. Są one sprzeczne z jakimikolwiek normami moralnymi i etycznymi, szczególnie z chrześcijańskimi” – podkreślił metropolita krakowski senior kard. Stanisław Dziwisz. Zapewnił również, że pragnie rzetelnie wyjaśnić zaistniałą sytuację. - W związku z tym, wydaje się dobrym rozwiązaniem powołanie niezależnej komisji w celu zbadania tej sprawy. Ja ze swej strony deklaruję wolę pełnej współpracy z taką komisją. Podejmę również kroki w celu osobistego spotkania z Panem Januszem Szymikiem" – oświadczył kardynał.

Podkreślił także, że nie przypomina sobie, aby otrzymał dokumenty w tej sprawie - Ponadto, po sprawdzeniu w odpowiednich rejestrach kurialnych, okazało się, że nie ma tam żadnego śladu korespondencji od kogokolwiek do mnie w tej kwestii. W związku zaś z doniesieniem medialnym, że 21 kwietnia 2012 r. miałem otrzymać dokumenty w tej sprawie od ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w Kurii Metropolitalnej w Krakowie, muszę zaznaczyć, że w tym czasie przebywałem z pielgrzymką w Ziemi Świętej, co można sprawdzić – zaznaczył.

Na oświadczenie emerytowanego metropolity krakowskiego odpowiedział w mediach społecznościowych ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny podtrzymuje, że przekazał list kardynałowi osobiście w kurii krakowskiej. - Sekretarz kardynała prowadzi dokładny harmonogram zajęć i wizyt, więc można łatwo sprawdzić, którego to było dnia dokładnie - zaznacza ks. Isakowicz-Zalewski. Dodaje, że jeśli kardynał zaprzecza tej wizycie i otrzymaniu listu z załącznikami, to będzie zmuszony opublikować list w całości, usuwając jedynie dane osób wymienionych w tekście.


Załączniki

- brak opisu
- 18.05.2020 krakow, centrum jana pawla ii setne urodziny karola wojtyly papieza jana pawla ii nz kardynal dziwisz fot. adam wojnar / polska press