Branża fitness protestuje! "Decyzja o zamknięciu siłowni, to strzał w kolano" - mówią trenerzy. W sobotę protest w Warszawie


Od soboty zamknięte będę kluby fitness, siłownie, baseny. Nieczynne będą też salki treningowe dla bokserów, czy innych sztuk walk. Wszystko związane z decyzją rządu. Ludzie z branży fitness są zdruzgotani i w sobotę jadą protestować do Warszawy.

Sport amatorski, a zwłaszcza branża fitness mocno ucierpiały w marcu, gdy pozamykano wszystkie siłownie, kluby. Z czasem od maja wszystko wracało do normy. Ludzie zaczęli znowu trenować, nie było słychać o jakiś ogniskach zakażeń w tych miejscach. Dlatego całe środowisko trenerów personalnych, pracowników basenów, siłowni jest mocno zdegustowanych pomysłem.

- Pomysł rządzących to strzał w kolano. Na siłowniach nie było żadnych zakażeń, bo wprowadzony był restrykcyjny reżim sanitarny. Przecież w dzisiejszych czasach sport, aktywność fizyczna, to najlepszy sposób, aby poprawić odporność. To najlepsza walka z depresja i stresem, który teraz jest wysoki - mówi Jakub Szyszka, trener personalny w siłowni Fitness Platinium Radom. Michał Górski uprawia sport od wielu lat, a przy okazji prowadzi również sklep z odżywkami i suplementami dla sportowców.

Jest mocno zdziwiony, że rząd izoluje ludzi od uprawiania sportu. - Przez kilka miesięcy w żadnym tego typu ośrodku sportowym nie wykryto covid19, w przeciwieństwie do szkół, zakładów pracy czy kościołów. Ludzie aktywni mają dużo większą odporność, są mocni psychicznie, zahartowani. Uczęszczanie na basen i do fitness klubów daje poczucie wspólnoty, wsparcia, jest to bardzo ważny element samopoczucia psychicznego każdego człowieka. Zabieranie im możliwości dbania o swój organizm i regularne aktywności pozbawia ich utrzymania kondycji oraz należytego stanu zdrowia. Aktywności na zewnątrz, tym bardziej w maseczkach nie są w stanie tego zastąpić. Kompletnie nie rozumiem dlaczego "karani" zakazem mają być tacy ludzie i uważani za źródło pandemii - powiedział Michał Górski.

Zamykanie siłowni i klubów to również potworne straty finansowe dla tej branży. Niestety spora część pracowników, trenerów, albo straci pracę, albo mniejsze wynagrodzenie. W sobotę o godz. 10 na Placu Zamkowym w Warszawie odbędzie się protest środowiska sportowego, przeciwko zamykaniu basenów i siłowni. Wybiera się tam również spore grono trenerów, pracowników radomskich klubów. Wierzą, że uda się przekonać rządzących do zmiany decyzji.


Załączniki

- Branża fitness nie zgadza się na zamknięcie siłowni.