Tarnów. Wiceprezes tarnowskiej firmy zatrzymany przez CBA do sprawy Sławomira Nowaka nie przyznaje się do winy. Wydał specjalne oświadczenie


Paweł Grad przesłał do naszej redakcji oświadczenie, w którym odpiera zarzuty przedstawione mu przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Wiceprezes tarnowskiej firmy MGGP i zarazem syn byłego ministra skarbu w rządzie PO, Aleksandra Grada, usłyszał zarzuty przekazania łapówki Sławomirowi Nowakowi i jego wspólnikowi.

Do zatrzymania Pawła Grada (zgadza się na publikację pełnego nazwiska) doszło w miniony czwartek (7 stycznia). Według śledczych z Prokuratury Okręgowej w Warszawie miał przekazać Sławomirowi Nowakowi (przyp. red. - zgadza się na publikację wizerunku oraz pełnego nazwiska) za pośrednictwem jego wspólnika Łukasza Z.

- 77 tysięcy złotych łapówki w zamian za wspieranie tarnowskiej spółki, w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego obsługi autostrad w obwodzie lwowskim na Ukrainie. - Udzielenie łapówki nastąpiło w formie opłacenia faktury za usługi doradcze, które nie miały miejsca - informuje Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Paweł Grad: jestem niewinny i chce oczyszczenia z zarzutów

Paweł Grad nie przyznał się do winy. Przekonuje, że wszystkie jego działania w ramach prowadzonej działalności biznesowej były zgodne z prawem. - "W moim interesie jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, tak abym został w całości oczyszczony z zarzutów" - czytamy w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu Pawła Grada.

Wiceprezes MGGP podkreśla w nim, że czuje się niewinny i chce rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Odniósł się także do środków zapobiegawczych, które zastosowała wobec niego prokuratura. Decyzją prokuratury podejrzany musi w ciągu siedmiu dni zapłacić poręczenie majątkowe w wysokości miliona złotych. Został objęty również dozorem policji, ma zakaz opuszczania kraju oraz kontaktowania się ze współpodejrzanymi. - "Obecnie moi obrońcy pracują nad zażaleniem od postanowienia o zastosowaniu wobec mnie środków zapobiegawczych. Wierzę, że niezależny Sąd dokładnie rozpozna moją sprawę w oparciu o całość materiałów śledztwa" - podkreśla Paweł Grad.

MGGP oczekuje szybkiego wyjaśnienia sprawy

Tuż po zatrzymaniu Pawła Grada do sprawy odniosła się również spółka MGGP. Zarzuty stawiane wiceprezesowi firmy określiła mianem bezpodstawnych. - "Stwierdzamy, że łączenie MGGP S.A. z jakąkolwiek sprawą korupcyjną jest nieuprawnione i niczym nieuzasadnione" - czytamy w komunikacie tarnowskiej firmy. Władze spółki podkreślają, że MGGP od 10 lat prowadzi działania na Ukrainie. Przekonują jednak, że nigdy nie wykonywała ani nie wykonuje do tej pory projektów infrastrukturalnych, a w szczególności projektów drogowych.

- "Podkreślamy, że Spółka prowadzi swoją działalność z poszanowaniem prawa i etyki biznesowej. Spółka oczekuje szybkiego wyjaśnienia przedmiotowej sprawy, tym bardziej że już uprzednio przekazała wszystkie niezbędne dokumenty i informacje właściwym organom" - piszą przedstawiciele tarnowskiej firmy.

Sąd odrzucił wnioski warszawskiej prokuratury

Tego samego dnia co Pawła Grada, CBA zatrzymało także dwóch innych przedsiębiorców: Grzegorza W. i Łukasza Z., któremu Paweł Grad miał przekazać łapówkę dla Nowaka. Obaj są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowanej przez Sławomira Nowaka, jak też prania pieniędzy pochodzących z przestępstw korupcyjnych.

Wobec obu podejrzanych prokuratura skierowała wnioski o tymczasowe areszty. Sąd zdecydował w przypadku Grzegorza W. o nieuwzględnieniu wniosku prokuratury i podejrzany wyszedł na wolność. Łukasz Z. również nie trafi do aresztu. Musi jednak wpłacić 60 tys. zł kaucji.

Podejrzani w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej

Śledczy uważają, że celem działania grupy prowadzonej przez Nowaka miało być żądanie oraz przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z pełnieniem przez niego funkcji szefa Państwowej Służby Dróg Samochodowych na Ukrainie Ukravtodor. Wśród podejrzanych są również Dariusz Z. - były dowódca JW 2305 "GROM", Jacek P. - gdański przedsiębiorca, Dariusz K. - były prezes PKN Orlen oraz Wojciech T. - były członek zarządu spółek energetycznych. Prokuratura Okręgowa w Warszawie i gdańska delegatura CBA prowadzą tę sprawę wspólnie z prokuratorami Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej w Kijowie oraz Narodowym Antykorupcyjnym Biurem Ukrainy.

Pełna treść oświadczenia Pawła Grada, które zostało przesłane do naszej redakcji: "W związku z moim zatrzymaniem w dniu 7 stycznia i postawionymi przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie zarzutami stanowczo oświadczam, że wszelkie moje działania w ramach prowadzonej działalności biznesowej były zgodne z prawem i najwyższymi standardami etycznymi. W moim interesie jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, tak abym został w całości oczyszczony z zarzutów. Obecnie moi obrońcy pracują nad zażaleniem od postanowienia o zastosowaniu wobec mnie środków zapobiegawczych. Wierzę, że niezależny Sąd dokładnie rozpozna moją sprawę w oparciu o całość materiałów śledztwa. Raz jeszcze podkreślam, że czuję się niewinny i chcę pełnego i rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Paweł Grad". 


Załączniki

- Paweł Grad oraz władze firmy, w której pracuje uznają stawiane przez prokuraturę zarzuty za bezpodstawne
- brak opisu