Bydgoszcz. Psychiatra ma postawione zarzuty fałszowania dokumentacji. W tle sprawa grupy przestępczej


Prokuratora Krajowa informuje o zatrzymaniu biegłej Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Postawiono jej 25 zarzutów poświadczania nieprawdy w dokumentacji medycznej. To część sprawy dotyczącej oszukiwania Polaków na terenie Wielkiej Brytanii metodą na policjanta.

Bydgoska lekarka została zatrzymana na polecenie prokuratora Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku. Biegła psychiatra została ujęta przez policjantów Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Maria J.-G. usłyszała łącznie 25 zarzutów dotyczących, m.in. poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej. To czyny z art. 271 kodeksu karnego. Lekarce, która była wpisana na listę biegłych Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

- Prokurator zastosował wobec podejrzanej środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, poręczenia majątkowego w kwocie 50 tysięcy złotych, zakazu opuszczania kraju oraz zawieszenia podejrzanej w wykonywaniu zawodu lekarza. Ponadto prokurator dokonał zabezpieczenia majątku podejrzanej w wysokości 111 tysięcy złotych – informuje prok. Ewa Bialik, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

Postępowanie, które prowadzi gdańska komenda wojewódzka, dotyczy "transgranicznej grupy przestępczej dokonującej oszustw metodą tzw. na policjanta". W tej sprawie został wcześniej aresztowany jeden z domniemanych członków grupy, Sandro B. Podczas jednego z przesłuchań mężczyzna twierdził, że leczy się psychiatrycznie. Śledczy dotarli do dokumentacji medycznej, którą wskazał.

- Prokurator dokonał weryfikacji dokumentacji medycznej podejrzanego – mówi Ewa Bialik, rzecznik PK. - W wyniku podjętych czynności ustalono, że zawiera ona poświadczające nieprawdę wpisy dokonane przez lekarza psychiatrę, rzekomo prowadzącą leczenie podejrzanego. Na tej podstawie lekarz psychiatra usłyszała prokuratorskie zarzuty.

Wbrew informacjom medialnym, które pojawiły się po opublikowaniu komunikatu Prokuratury Krajowej w tej sprawie, ofiarami oszustw, jakich mieli dopuszczać się członkowie grupy, nie byli obywatele Szwajcarii.

- Podejrzany Sandro B. jest obywatelem polskim, który działając w zorganizowanej grupie przestępczej w Polsce i Wielkiej Brytanii dokonywał oszustw tak zwaną metodą na policjanta na szkodę polskich obywateli – dodaje Ewa Bialik.

Śledczy pytani, od kiedy trwa śledztwo i o to, w jakim okresie grupa działała, odmawiają udzielenia bardziej szczegółowych informacji wskazując na na dobro postępowania przygotowawczego oraz wykonywane i „planowane czynności procesowe”.


Załączniki

- Zatrzymanej lekarce z Bydgoszczy grozi nawet 5 lat więzienia. Prokuratura zarzuca jej poświadczanie nieprawdy